Amerykanie do ujęcia Maduro użyli drona RQ-170. Dają tym jasny sygnał dla świata
W operacji uprowadzenia wenezuelskiego prezydenta Manuela Maduro Amerykanie mogli wykorzystać jedną ze swoich najbardziej tajemniczych broni - drona RQ-170 Sentinel. To maszyna stealth, którą Amerykanie przez lata utrzymywali w tajemnicy i wcześniej użyli jej m.in. w operacji zgładzenia Bin-Ladena. Oto dlaczego jest tak wyjątkowa.

RQ-170 Sentinel zauważony na Karaibach. Ten dron mógł być kluczowy w ujęciu Maduro
Tuż po pierwszych doniesieniach o operacji Absolute Resolve - pojmania wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro, w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie podejścia do lądowania drona RQ-170 Sentinel w bazie amerykańskiej marynarki na Portoryko, gdzie stacjonują główne siły używane do operacji w regionie Karaibów. Widok tej maszyny jest niezwykle rzadki, ale biorąc pod uwagę wagę misji USA w Wenezueli, nie jest niczym zaskakującym.
RQ-170 Sentinel do dziś uważany jest czasem za "drona widmo". Powstał już blisko 20 lat temu, ale Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych oficjalnie potwierdziły jego istnienie dopiero po kilku latach od wprowadzenia do służby. Do dziś wiele informacji na temat tej konstrukcji jest ściśle tajnych, chociażby to ile w ogóle znajduje się na wyposażeniu Stanów Zjednoczonych. Niemniej tam, gdzie pojawia się RQ-170 Sentinel, USA prowadzi jakąś ważną operację wywiadowczą lub militarną.
Nieokreślona flota RQ-170 Sentinel została wykorzystana m.in. w operacji zgładzenia przywódcy Al-Quaidy, Ossamy Bin-Ladena w 2011 roku. Możliwości konstrukcji zapewniają jej w siłach zbrojnych USA funkcję "cichego obserwatora", który prowadzi rekonesans w zaognionym obszarze bez zdradzenia swojej pozycji. Amerykański portal The War Zone zwraca uwagę, że wszystkie okoliczności sytuacji w regionie Karaibów i możliwości RQ-170 Sentinel wskazują, że przynajmniej jedna z tych maszyn wzięła udział w operacji ujęcia prezydenta Maduro i jego małżonki.
Warto też zauważyć, że jeszcze w grudniu amerykańskie Siły Powietrzne Południa (AFSOUTH) opublikowały w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające wizytę szefa Dowództwa Bojowych Sił Powietrznych w 612. Centrum Operacji Powietrznych w bazie lotniczej Davis-Monthan w Arizonie. AFSOUTH jest najwyższym dowództwem Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych odpowiedzialnym za operacje w rejonie Ameryki Południowej. Na jednym ze zdjęć widoczna była osoba nosząca naszywkę z RQ-170 oraz naszywkę na rękawie 432. Eskadry, pod które podchodzą jedyne znane jednostki operujące tymi dronami. Wielu uznało to za znak, że maszyny Sentinel mogą wykonywać misje operacyjne na Karaibach i w ich okolicy.
"Niewidzialny" obserwator armii USA
RQ-170 to bezzałogowiec stealth o rozpiętości skrzydeł około 20 metrów i długości kadłuba 12 metrów. Został zaprojektowany przez zakłady Skunk Works, należące do Lockheed Marton. Służy do zapewnienia stałego nadzoru nad ważnymi celami znajdującymi się głęboko w spornych obszarach, w tym wsparcie dla misji specjalnych.
Ten bezzałogowiec ma konstrukcję "latającego skrzydła", podobną do sławnego bombowca B-2 Spirit. Pozwala mu latać na długie dystanse i zachować aspekt stealth, czyli utrudnionego wykrycia przez fale radarowe. Płatowiec RQ-170 jest wykonany z materiałów pochłaniających te fale oraz posiada czujniki zamontowane równo z powierzchnią oraz ekranowe kanały wlotowe silnika, które tłumią też sygnały wykrywane w podczerwieni. Dron wykorzystuje jeden silnik odrzutowy, który zapewnia mu prędkość poddźwiękową.
Jedną z najważniejszych cech RQ-170 Sentinel jest poleganie na pasywnych czujnikach. W przeciwieństwie do konwencjonalnych samolotów rozpoznawczych, które mogą emitować sygnały radarowe lub komunikacyjne, RQ-170 działa w trybie całkowitej kontroli emisji. Dzięki temu może zbierać dane wywiadowcze i elektroniczne bez ujawniania swojej pozycji. Uważa się również, że jest wyposażony w radar z syntetyczną aperturą, który generuje obrazy o wysokiej rozdzielczości bez względu na warunki atmosferyczne. Łącząc to z innymi systemami optoelektronicznymi czy czujnikami na podczerwień, tworzy to z RQ-170 Sentinel niezwykle istotne "oczy" amerykańskiej armii.
Sygnał dla całego świata
Podczas operacji Absolute Resolve RQ-170 Sentinel mógł służyć do mapowania punktów obrony powietrznej lub radarów Wenezuelczyków, które potem zostały zakłócone przez środki walki elektronicznej. Tym samym prawdopodobnie po raz pierwszy ten bezzałogowiec został wykorzystany nie tylko do regularnego rekonesansu i monitorowania sytuacji, ale już do kształtowania sytuacji taktycznej w środowisku możliwego oporu. To także pokazuje zmianę w wykorzystaniu RQ-170 Sentinel na bardziej proaktywne działania.
To jasny sygnał dla wielu państw rywalizujących ze Stanami Zjednoczonymi m.in. Korei Północnej i Chin, które już miały być szpiegowane właśnie przez RQ-170. W tej sytuacji wiele państw może starać się przyspieszyć opracowywanie własnych dronów rekonesansu o charakterze stealth. Chociażby Chiny pracują nad swoją wersją Sentinel, nazywaną CH-7, którą opisaliśmy na łamach Interii GeekWeek.








