B-2 Spirit zbombardowały Iran. Ich piloci używają "wspomagaczy"
Bombowce B-2 Spirit zostały użyte do zaatakowania kluczowej infrastruktury Iranu. Piloci tych maszyn to elita jedyna w swoim rodzaju, która przygotowywana jest do tego, aby spędzić w powietrzu ponad dobę. Aby sprostać temu wyzwaniu, stosują specjalny trening i planowanie, a nawet używają "wspomagaczy".

B-2 Spirit. Dlaczego jest tak wyjątkowy
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych potwierdziło, że podczas trwającej operacji ataku na Iran użyto bombowców B-2 Spirit. To maszyny jedyne w swoim rodzaju na tle całej technologii zbrojeniowej. Powstało ich tylko 21 sztuk, z których każdy na dzisiejsze pieniądze jest wart ponad 2 miliardy dolarów. Za tę cenę Amerykanie otrzymują narzędzie, którym mogą sparaliżować państwa.
W ostatnim ataku brały udział cztery B-2 Spirit. Wystartowały z bazy lotniczej Whiteman w Missouri. Łącznie ich trasa lotu wyniosła ponad 20 tysięcy kilometrów. Bombowce pokonały ją bez lądowania, mogąc spędzić w powietrzu ponad dobę.
Jednak w tym ważna jest nie tylko sama maszyna, ale ludzie, którzy nią operują. Piloci B-2 Spirit muszą pozostać na wysokim stopniu gotowości przez cały lot, który wymaga nie tylko dotarcia do celu i zrzucenia bomby, ale także podniebnych tankowań czy koordynacji z innymi samolotami. Dlatego ci ludzie muszą być zawsze przygotowani.
Walka ze zmęczeniem
Załoga B-2 Spirit to dwóch pilotów, którzy mogą się wymieniać podczas lotu. Bombowiec ma swoją mikrofalówkę, toaletę czy strefę wypoczynku, gdzie można się zregenerować. Niemniej sami piloci muszą dostosowywać swoje zmęczenie organizmu tak, aby spać tylko w momencie, gdy to potrzebne. Przy tym muszą pamiętać, żeby dostosować swój cykl snu do osoby w kokpicie.
- Kiedy zaczynasz tę misję, ważne, aby nie dać się zwieść fałszywemu poczuciu bezpieczeństwa, ponieważ wydaje ci się, że masz 12 godzin lub więcej, aby dotrzeć do obszaru docelowego. Musisz być produktywny i wykonywać różne zadania, abyście z drugim pilotem mogli zacząć na zmianę drzemać i się regenerować, ponieważ gdy tylko zaczniesz pozostawać w tyle ze swoją energią, trudno będzie nadrobić straty - stwierdził kapitan Mike Haffner, pilot B-2 w 13. eskadrze bombowej w rozmowie dla portalu Defense News.
Załogi B-2 Spirit bardzo dużo czasu spędzają na planowaniu misji, a także nauce równoważenia obowiązków, takich jak start, działania zbrojne i tankowanie w powietrzu z odpoczynkiem. Podczas lotu bojowego na drugi koniec świata wszystko musi być zaplanowane i skoordynowane co do minuty.

Przygotowanie do lotu
Piloci B-2 Spirit przed każdą misją mają czas na przygotowania. Kluczem jest porządny wypoczynek. Ponadto na samą misję zabierają ze sobą jedzenie, wodę czy ubrania na zmianę. Tak jakby szykowali się na długą podróż samochodem.
Aby wspomóc pilotów baza lotnicza Whiteman, gdzie stacjonują B-21, zatrudnia lekarzy i fizjologów specjalizujących się w badaniu wpływu długotrwałych lotów na organizm. Specjaliści ci pomagają nowym pilotom w nauce technik poprawiających ich wydajność podczas długotrwałych misji, a doświadczonym pilotom przekazują najnowsze informacje na temat zapobiegania zmęczeniu.
Specjalne "wspomagacze"
W przypadku szczególnie długich misji lekarze przepisują pilotom bombowców B-2 specjalne leki na wypadek, gdyby potrzebowali dodatkowego wsparcia, aby pomóc im skupić się na misji. To tzw. go-pills, które są powszechne w armii USA jako specjalne środki, mające utrzymać czujność żołnierzy. W wypadku pilotów B-2 stosowany jest modafinil - lek często wykorzystywany w leczeniu narkolepsji.
Ze względu na możliwość wystąpienia skutków ubocznych pilot, zanim otrzyma te leki, musi uzyskać zgodę na ich stosowanie. Sprawdza się najpierw responsywność osoby, gdzie po zażyciu pozostaje pod obserwacją lekarza przez 24 godziny. Często jednak piloci bombowców stosują bardziej tradycyjne metody na pobudzenie np. znaną nam dobrze kofeinę.








![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)