Bardzo rzadki film z ataku MQ-9 Reaper na wyrzutnię Iranu
W sieci pojawiło się bardzo rzadkie i pierwsze w historii tak dobrej jakości nagranie, które pokazuje precyzyjny atak amerykańskiego drona MQ-9 Reaper za pomocą pocisków AGM-114 "Hellfire". W tym przypadku uderzenie nastąpiło na wyrzutnię rakiet balistycznych leżącą w pobliżu miasta Shiraz na południu Iranu.

Film, krążący na platformach społecznościowych, przedstawia moment wystrzelenia pocisku AGM-114 "Hellfire" z drona Sił Powietrznych USA, skierowanego przeciwko mobilnej wyrzutni, która według źródeł przygotowywała się do ataku na amerykańskie bazy leżące w rejonie Bliskiego Wschodu. Nagranie, zarejestrowane z ziemi ukazuje drona patrolującego niebo przed wystrzeleniem pocisku powietrze-ziemia. To pierwsze wideo takiej świetnej jakości, które trafiło do sieci.
Inne ujęcia pokazują alternatywne kąty ataku, potwierdzając użycie AGM-114 "Hellfire". Jest to precyzyjny pocisk kierowany laserowo, zdolny do niszczenia celów opancerzonych z dużej odległości. Idealnie nadaje się on do realizacji misji, które były zaplanowane w Iranie. Nazwa "Hellfire" pochodzi od skrótu "HELiborne laser, FIRE-and-forget missile". Wprowadzony do służby w latach 80., a w wersji Hellfire II od 1996 roku, stał się podstawowym uzbrojeniem dronów MQ-9 Reaper i MQ-1 Predator, a także śmigłowców AH-64 Apache czy AH-1 Cobra. Pocisk waży około 45-48 kg (w tym głowica 8-11 kg), osiąga prędkość poddźwiękową (do Mach 1,3), zasięg 7-11 km i niezwykłą precyzję CEP poniżej 1 metra.
Dron MQ-9 Reaper zaatakował wyrzutnię Iranu za pomocą AGM-114 "Hellfire"
Najnowsze warianty, zwłaszcza AGM-114R ("Romeo"), oferują uniwersalną głowicę wielozadaniową, zdolną niszczyć cele opancerzone, umocnienia, budynki, pojazdy czy personel, a niektóre wersje (np. AGM-114N) wykorzystują ładunek termobaryczny. W trwającym konflikcie z Iranem, Hellfire jest intensywnie wykorzystywany przez drony Reaper do precyzyjnego niszczenia mobilnych wyrzutni rakiet balistycznych, radarów i innych celów o wysokiej wartości, minimalizując przy tym straty uboczne, dzięki laserowemu naprowadzaniu i małemu promieniowi rażenia.
Według doniesień, to wydarzenie rozegrało się tuż po zabiciu irańskiego Najwyższego Przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego. W odpowiedzi Iran twierdzi, że zestrzelił amerykańskiego drona MQ-9 Reaper nad południowym Iranem za pomocą systemów obrony powietrznej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). IRGC oświadczyło, że irańskie niebo jest "czerwoną linią" dla wrogich samolotów, a incydent jest ostrzeżeniem przed dalszymi naruszeniami.
MQ-9 Reaper to dron do zadań specjalnych
Nie przedstawiono jednak na to żadnych dowodów. W sieci nie pojawiły się jednak zdjęcia wraku. Również USA nie potwierdziły tego zdarzenia, co sugeruje, że wydarzenie może być elementem propagandowym w trwającym konflikcie. Dron MQ-9 Reaper, produkowany przez General Atomics, to zaawansowana platforma bezzałogowa o wartości 30-35 milionów dolarów, zdolna do lotów trwających ponad 27 godzin na wysokości powyżej 50 000 stóp.
Jest wyposażony w pociski Hellfire i bomby kierowane precyzyjnie, stanowiąc kluczowy element operacji wywiadowczych i uderzeniowych USA na Bliskim Wschodzie. Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian wezwał do odwetu, co dodatkowo podsyca napięcia w regionie. Podobne incydenty miały miejsce w przeszłości. Mowa tutaj np. o zestrzeleniu amerykańskiego RQ-4 Global Hawk przez Iran w 2019 roku. Na razie brak oficjalnego komentarza ze strony Pentagonu, ale analitycy wskazują, że atak na wyrzutnię być częścią pierwszej fazy operacji "Epic Fury", mającej na celu neutralizację irańskich zdolności balistycznych.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










