Reklama

Czy rosyjska inwazja na Ukrainę pogłębi kryzys na rynku półprzewodników?

Agresja Kremla to poważne zagrożenie dla rynku półprzewodników - producenci chipów już od przeszło roku borykają się z problemami z podażą, a obecna sytuacja może przełożyć się na dalsze pogorszenie sytuacji globalnych łańcuchów dostaw.

Agresja Kremla to poważne zagrożenie dla rynku półprzewodników - producenci chipów już od przeszło roku borykają się z problemami z podażą, a obecna sytuacja może przełożyć się na dalsze pogorszenie sytuacji globalnych łańcuchów dostaw.
Czy inwazja Rosji na Ukrainę jeszcze pogłębi kryzys na rynku półprzewodników? /123RF/PICSEL

Według szacunków firmy badawczej Techcet Ukraina jest głównym producentem neonu - gazu, który ma kluczowe znaczenie dla laserów stosowanych w produkcji chipów i dostarcza ponad 90% neonu klasy półprzewodnikowej Amerykanom.

Do tego około 35% palladu, rzadkiego metalu również używanego w półprzewodnikach, pochodzi z Rosji. Konflikt na pełną skalę, zakłócający eksport tych elementów, może uderzyć w takie międzynarodowe koncerny, jak Intel, który według szacunków JPMorgan pozyskuje z Europy Wschodniej ok. 50% swojego neonu.

Co z łańcuchem produkcji i dostaw półprzewodników?

Problemy Intela mogą zaś wywołać reakcję łańcuchową i chociaż firma może zwrócić się do Chin, Stanów Zjednoczonych i Kanady o zwiększenie dostaw, to proces może potrwać. W podobny sposób branża producentów chipów poradziła sobie zresztą ze wzrostem cen neonu, wynikającego z aneksji Krymu w 2014 r., ale skala dzisiejszego konfliktu jest znacznie większa.

Reklama

Główni producenci chipów oraz Stowarzyszenie Przemysłu Półprzewodnikowego (SIA) zdają się jednak uspokajać sytuację i choć przyznają, że rosyjska inwazja na Ukrainę w naturalny sposób powoduje poważne problemy lokalne, to przekonują, że nie pogorszy trwającego niedoboru chipów ani nie zakłóci globalnych łańcuchów dostaw półprzewodników. Ich zdaniem również nowe sankcje nałożone na Rosję nie będą miały znaczącego wpływu na branżę.

W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele GlobalFoundries, które produkuje chipy dla dziesiątek klientów, w tym AMD i Intela oraz ASML i Microna - ich zdaniem potencjalne zakłócenia w dostawach neonu z Ukrainy nie spowodują większych problemów, ponieważ wciąż mogą pozyskiwać ten gaz szlachetny od innych partnerów.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy