Reklama

Fabryka śmigłowców Airbus na Węgrzech

Fabryka śmigłowców z Łodzi odleciała na Węgry /Airbus /INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Airbus Helicopters i rząd Węgier podpisały porozumienie w sprawie współpracy przemysłowej w zakresie długoterminowych projektów lotniczych.

O możliwości powstania na Węgrzech nowej fabryki Airbus informowaliśmy 12 grudnia. Nasza przepowiednia okazała się faktem. Jak poinformowali przedstawiciele rządu Węgier i Airbusa, w ramach programu rozwoju sił zbrojnych "Zrinyi 2026" utworzona będzie spółka z kapitałem państwowym, która początkowo ma koncentrować się na produkcji niektórych precyzyjnych części mechanicznych do śmigłowców Airbus. Z czasem, po osiągnięciu przez Węgrów zdolności do integracji systemów, współpraca ma zostać rozszerzona. Może to oznaczać, że w przyszłości na Węgrzech powstanie montownia śmigłowców Airbus.

Reklama

- Współpraca z Węgrami wpisuje się w naszą europejską strategię współpracy i demonstruje nasze zaangażowanie w współpracę z jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie -  powiedział Bruno Even, dyrektor generalny Airbus Helicopters.

- Projekt ten był możliwy dzięki przemysłowej wiedzy Węgrów i zaangażowaniu w innowacje - dodał Even.

Z Polski do Węgier

Europejski koncern od początku dekady szukał miejsca, w którym mógłby rozszerzyć swoją produkcję, wzrastającą ze względu na coraz większe potrzeby rynku cywilnego i wojskowego. W ramach kontraktu na zakup dla Sił Zbrojnych RP śmigłowców wielozadaniowych były plany wybudowania nowej fabryki w Łodzi. Airbus podkreślał w piśmie do premier Szydło, że zgodził się na utworzenie wraz z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi w Łodzi, "jedynego w Polsce państwowego zakładu produkcji śmigłowców, w którym Polska posiadałaby 90 proc. udziałów".

Część kontraktu miała sfinansować budowę linii produkcyjnej, a także transfer technologii i utworzenie centrum naukowo-badawczego. Airbus planował utworzenie w Polsce piątego filara koncernu, który miałby się zająć rozwojem nowych konstrukcji i produkcją śmigłowców. Fabryka w ponad 90 proc. miała należeć do Skarbu Państwa, w przeciwieństwie do zakładów w Mielcu i Świdniku, których właścicielem są podmioty zagraniczne.

W zakładach w Łodzi, Radomiu i Dęblinie miało powstać około 6 tys. miejsc pracy. W tym 1,2 tys. w głównych zakładach, a pozostałe u koproducentów na terenie Polski. Niestety zaprzepaszczono możliwość utworzenia państwowej, polskiej fabryki śmigłowców.

Po zerwaniu rozmów przez rząd PiS Airbus rozpoczął poszukiwania nowego kooperanta. Znalazł go na Węgrzech. Obecnie na terenie Polski znajdują się jedynie montownie należące do Włochów i Amerykanów.

Węgierskie zakupy

Budowa nowej fabryki jest wynikiem szerokich zakupów, jakie Węgrzy poczynili w ostatnich latach. 17 grudnia obie strony poinformowały o zakupie 16 śmigłowców H225M Caracal, które mają wypełniać zadania SOP, CSAR i transportowe. Bruno Even, prezes Airbus Helicopters, powiedział po podpisaniu kontraktu:

- Jestem wdzięczny za zaufanie, jakie rząd węgierski pokłada w naszej firmie. Wesprzemy ambitny program modernizacji sił zbrojnych Węgier "Zrinyi 2026". Byliśmy świadkami profesjonalizmu i entuzjazmu węgierskich ekspertów i pilotów, których wkład był kluczowy dla zapewnienia sukcesu tego projektu.

Jak podkreślił nie jest to pierwszy zakup Węgrów śmigłowców produkcji Airbusa.

- Węgierskie siły zbrojne będą mogły polegać na efektywnym ekonomicznie tandemie śmigłowców H145M i H225M, który umożliwi im wykonanie wszystkich ważnych misji, od zadań realizowanych przez śmigłowce lekkie, misji uderzeniowych, aż do transportu taktycznego i ratownictwa bojowego.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama