Łapią je… na wędkę! Ukraińcy mają nowy sposób przechwytywania dronów
Żołnierze 46. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej "Podilsk" pochwalili się zaskakującym, ale najwyraźniej skutecznym sposobem neutralizowania rosyjskich dronów. Na najnowszym nagraniu opublikowanym przez jej służbę prasową widać, jak ukraińscy operatorzy wykorzystują wędkę z żyłką zamontowaną na dronie Mavic.

Od czasu rosyjskiej inwazji mogliśmy już wielokrotnie podziwiać pomysłowość Ukraińców, którzy w obliczu ograniczonych możliwości sprzętowych starają się skutecznie wykorzystywać każde dostępne wyposażenie. Część "innowacji" jest wprawdzie dość kontrowersyjna i wydaje się mieć wątpliwe zastosowanie na froncie, jak choćby drony wielokrotnego użytku wyposażone w japońskie katany, które mają pacyfikować rosyjskich żołnierzy… dosłownie ścinając ich głowy, ale niektóre naprawdę działają.
Na wędkę go!
I pomysł z wędką na pierwszy rzut oka może wydawać się równie absurdalny, ale jak możemy zobaczyć na dołączonym nagraniu, najwyraźniej działa. A jak konkretnie? Do drona przymocowana jest wędka z żyłką, na końcu której znajduje się niewielki ciężarek zapewniający napięcie i stabilność podczas lotu. Następnie ukraiński dron zbliża się do rosyjskiego od góry, a żyłka owija się wokół śmigieł, powodując ich uszkodzenie lub całkowite zablokowanie. W rezultacie wrogi dron traci kontrolę i spada - na filmie widać, że udało się w ten sposób zneutralizować co najmniej dwa bezzałogowce.
Bojownicy naszej brygady metodycznie eliminują okupantów z pola bitwy każdego dnia. I nie przestaniemy, dopóki ziemia ukraińska nie zostanie całkowicie oczyszczona z wroga
Kiedy dron staje się myśliwym
Jak zauważają eksperci serwisu Militarnyi, nie jest to pierwszy raz, gdy Ukraińcy stosują tego rodzaju rozwiązanie i przypominają, że już w 2024 roku zaczęli oni eksperymentować z dronami przechwytującymi wyposażonymi w sztywne pręty do taranowania lub uderzania w śmigła przeciwnika.
Metoda była skuteczna, lecz często kończyła się utratą również drona przechwytującego, bo oba urządzenia spadały po kolizji. Pomysł z wędką może rozwiązać ten problem - obciążona żyłka nie wymaga sztywnego połączenia i po zaplątaniu wrogiego bezzałogowca może się odczepić, dzięki czemu Ukraińcy mogą wykorzystywać swoje drony wielokrotnie, co znacznie zmniejsza koszty operacji.
Na nagraniu widać jednak pewne ograniczenia tego rozwiązania, podczas gdy drony przechwytujące wyposażone w sztywne pręty miały szansę uszkodzić i tym samym unieszkodliwić również stałopłaty, w tym przypadku wydaje się to niemożliwe, co zresztą widać na nagraniu - rosyjski dron-kamikadze Molnija pozostaje niewrażliwy na tę metodę przechwytywania.










