Reklama

Satelita zrobił zdjęcie "niewidzialnemu" bombowcowi

B-2 Spirit to wciąż futurystycznie wyglądający bombowiec strategiczny Stanów Zjednoczonych, który ma być niewidoczny dla wroga. A jednak udało się go wypatrzeć na zdjęciach satelitarnych, które trafiły do Map Google. O co tu chodzi?

B-2 Spirit to wciąż futurystycznie wyglądający bombowiec strategiczny Stanów Zjednoczonych, który ma być niewidoczny dla wroga. A jednak udało się go wypatrzeć na zdjęciach satelitarnych, które trafiły do Map Google. O co tu chodzi?
B-2 Spirit w trakcie lotu /USAF /materiały prasowe

Wielu nie uwierzy, ale B-2 Spirit służy już w siłach powietrznych USA od ponad 30 lat. Bombowiec o takim kształcie również dziś wygląda bardzo nowocześnie.

Maszyna może poszczycić się również technologią Stealth. Oznacza to, że jej konstrukcja i poszycie zapewniać mają jej znacznie mniejszą wykrywalność przez radary, w porównaniu z innymi samolotami. A jednak udało się ją wypatrzeć na zdjęciach z satelity. Dlaczego tak się stało?

Reklama

Po pierwsze, jest to naprawdę złote znalezisko ze względu na fakt, że USA posiadają niewiele tych maszyn i rzadko przemieszczają się one po świecie, zatem ciężko im wykonać zdjęcie w trakcie lotu. To jednak udało się. Zdjęcie wygląda rewelacyjnie, a w dodatku wykonał je satelita.

Po drugie, technologia Stealth czyni tę maszynę prawie niewidoczną dla radarów, czyli de facto fal radiowych, ale już nie dla systemów wizyjnych operujących w świetle widzialnym. W takim zakresie widma elektromagnetycznego wykonuje obrazy satelita na potrzeby np. Map Google.

Dlatego B-2 Spirit pojawił się na obrazach i nie jest to niczym dziwnym. No, może tylko fakt, że jak wspomnieliśmy wyżej, bardzo trudno go zobaczyć w trakcie lotu, a co dopiero całkiem przypadkowo z satelity. Ciekawe tylko, dlaczego USAF nie poprosiły Google u usunięcie tego zdjęcia?!

Pentagon zapowiedział już następcę tej pięknej maszyny. Będzie nią B-21 Raider. Nowy bombowiec będzie przypominał z wyglądu swojego starszego brata, ale ma być od niego znacznie bardziej zaawansowany. Warto tutaj wspomnieć, że będzie to pierwszy na świecie latający lotniskowiec dla floty dronów bojowych. Siły powietrzne USA zamówiły ponad 100 takich maszyn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy