Reklama

Tłok na polskim niebie. Jakie maszyny latają nad Polską?

Wojna w Ukrainie spowodowała, że na polskim niebie zrobiło się tłoczno od samolotów państw NATO. Kto lata obecnie nad naszymi głowami?

Nad Polską poza myśliwcami sojuszu latają głównie samoloty rozpoznania i obserwacji pola walki. Są to: Boeing E-8C oraz Boeing RC-135W Rivet Joint. Krążą one w okolicach granicy z Ukrainą i Białorusią. Poza tym mamy również loty cystern lotniczych.

Oczy i uszy wojsk NATO

Samolot szpiegowski E-8C JSTARS (Joint Surveilance Target Attack Radar System) został zaprojektowany 30 lat temu z myślą o monitorowaniu sowieckiej agresji w Europie. Szybkie rozpoznanie zamiarów ZSRR miało dać szansę mniejszym siłom NATO na skuteczną obronę. Głównym zadaniem maszyny było zbieranie informacji o ruchach kolumn czołgów i przekazywanie jej do dowódców na szczeblu brygady, tak, aby nie zostali oni oskrzydleni przez nieprzyjaciela.  Zbudowany na bazie Boeinga 707 samolot ze wzmocnionym kadłubem został wyposażony w dwunastometrową owiewkę, w której wnętrzu znajduje się antena radaru AN/APY-7. Umożliwia on monitorowanie sytuacji na terenie ponad 50 tys. kilometrów kwadratowych. 

Reklama

Boeing RC-135 to kolejny amerykański samolot zwiadowczy, przeznaczony do rozpoznania fotograficznego i elektronicznego, zbudowany dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.  Został on skonstruowany na bazie samolotu transportowego Boeing C-135 Stratolifter. Posiada cztery silniki turbowentylatorowe. Osiąga maksymalną prędkość 933 km/h, a jego zasięg wynosi ok. 9100 km.

Długi powietrzny zwiad wymaga tankowania w powietrzu. Stąd też obecność Boeinga KC-135 Stratotanker oraz McDonnell Douglas KC-10 Extender. Ten pierwszy samolot to latająca cysterna powstała na bazie modelu Boeing 367-80. W Siłach Powietrznych USA użytkowana jest od 1956 roku. McDonnell Douglas KC-10 Extender jest kolejną przystosowaną wersją cywilnego samolotu DC-10-30 i jest większy niż KC-135. Używane są one również przez lotnictwo Holenderskich Sił Powietrznych i właśnie te cysterny zauważono nad polskim niebem.

Samoloty te monitorują sytuację na Ukrainie i dostarczają informacji Ukraińcom na temat ruchów rosyjskich wojsk. Pełnią bardzo ważną rolę w obecnej wojnie umożliwiając Ukraińcom tworzenie skutecznych zasadzek oraz unikanie rosyjskiego ognia.

Ochrona myśliwska

Wyżej wymienione samoloty nie mogą jednak funkcjonować bez odpowiedniej ochrony w powietrzu, która gwarantowana jest przez F-16, F-15, F-35 i francuskie Rafaele.

F-35 to najnowocześniejszy samolot sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Zbudowane w technologii stealth maszyny 5-tej generacji powoli zastępują inne amerykańskie samoloty, takie jak: F-15, F-16 i F-18. Wchodzą również na użytek państw członkowskich. Ich zakup niedawno ogłosiła m.in. Polska. Samoloty te dostępne są w wersji A - dla wojsk powietrznych, B - pionowego startu i lądowania oraz C -dla amerykańskiej marynarki wojennej i mają zastąpić F-15, F-16 i F-18.

Rafaele to często niedoceniany francuski myśliwiec, który w pozorowanych walkach był w stanie konkurować z myśliwcami 5-tej generacji F-22 Raptor. Został on wprowadzony do francuskich sił zbrojnych w 1997 roku i operuje zarówno z lotnisk, jak i lotniskowca. Dostępny jest zarówno w wersji jedno jak i dwumiejscowej i może być używany jako myśliwiec, bombowiec oraz samolot wsparcia.

F-15 i F-16 były przez długi okres czasu wołami roboczymi amerykańskich sił zbrojnych. Ten pierwszy został wprowadzony w 1972 roku i na początku pełnił rolę ciężkiego myśliwca przewagi powietrznej. Wraz z kolejnymi wersjami, maszyna zmieniała swój charakter na samolot wsparcia.  Swoją skuteczność myśliwce te udowodniły podczas Operacji Pustynna Burza oraz w czasie walk w dolinie Bekaa w 1982 roku. F-16, który znajduje się na wyposażeniu polskich sił powietrznych wszedł do produkcji w 1976 roku. Jest to wielozadaniowa maszyna zdolna do walki powietrznej jak również niszczenia celów naziemnych. Wielokrotnie sprawdziła się w różnych kampaniach powietrznych.




 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Rosja | NATO | wojna w Ukrainie | F-15 | F-16 | F-35

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy