Ukraińcy pokazali fabrykę najpotężniejszego pocisku w historii
Siły Zbrojne Ukrainy ukrywały w tajemnicy swój najnowszy i najpotężniejszy w historii superpocisk FP-5 "Flamingo" o zasięgu aż 3000 kilometrów, za pomocą którego zniszczono w ostatnich dniach strategiczne obiekty militarne Rosji. Teraz możemy zobaczyć od środka fabrykę tej broni.

W mediach społecznościowych właśnie pojawił się unikalny materiał filmowy, który powstał w fabryce najpotężniejszego w historii superpocisku FP-5 "Flamingo". Został on wykonany przez dziennikarzy agencji AP. Możemy na nim zobaczyć nie tylko fazę produkcji nowej broni, ale również usłyszeć ciekawe informacje na jego temat z ust pracowników ośrodka.
Jak podają Ukraińcy, to obecnie najpotężniejsza broń w arsenale Sił Zbrojnych Ukrainy. Pocisk oferuje bowiem zasięg aż 3000 kilometrów (z linii frontu do Moskwy jest zaledwie 600 km), zatem może uderzyć w praktycznie każdy strategiczny obiekt militarny znajdujący się dużej części Rosji. Broń ta cechuje się celnością na poziomie poniżej 14 metrów.
Ukraina może produkować 7 pocisków dziennie
"Flamingo" został uzbrojony w nieco ponad jednotonową głowicę, ma masę startową ok. sześciu ton, rozpiętość skrzydeł sześć metrów, osiąga prędkość do 900 km/h i wykorzystuje kombinowany system naprowadzania, z nawigacją satelitarną odporną na najnowsze rosyjskie systemy walki radio-elektronicznej.
Pocisk manewrujący może startować z mobilnej platformy. Oznacza to, że broń tą można szybko przemieszczać po froncie i dzięki temu unikać namierzenia przez systemy obserwacyjne wroga. Dlatego Rosji dotychczas nie udało się zniszczyć ani jednej wyrzutni tej broni, chociaż Kreml poluje na nią już od kilku dni i to wykorzystując swoje najnowsze pociski Kindżał czy Iskander.
Ukraina uderzyła na Rosję superpociskami "Flamingo"
Jak tłumaczą eksperci, "Flamingo" jest produkowany w niezwykle dobrze strzeżonych podziemnych zakładach leżących na zachodzie kraju. Rosjanie nie będą mogli przeszkodzić w produkcji broni. Siły Zbrojne Ukrainy mają w planie wyprodukować setki takich pocisków i, podobnie jak czyni to rosyjska armia, atakować nimi strategiczne obiekty militarne i infrastrukturę krytyczną.
Co ciekawe, Ukraińcy pochwalili się, że niebawem będą mogli wyprodukować aż siedem pocisków FP-5 "Flamingo" dziennie. Oznacza to, że w ciągu dwóch tygodni może powstać zapas aż 100 pocisków, które później mogą jak grad spaść na rosyjskie obiekty strategiczne, wyrządzając gigantyczne straty materialne i wpływając na ograniczenie zdolności bojowych rosyjskiej armii.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!