Ukraińcy ujawniają prawdę o atakach Rosjan. Czegoś takiego nie było od początku inwazji
Styczeń był rekordowym miesiącem pod względem liczby bomb, jakie zostały zrzucone na Ukrainę. Rosjanie kontynuują doktrynę niszczenia ukraińskiej infrastruktury.

Tysiące bomb spadło na Ukrainę w jednym miesiącu
Ukraińska organizacja analityczna "Oko na Wroga" przedstawiła raport, który ujawnia skalę rosyjskich bombardowań w wojnie za naszą granicą. Rosjanie w styczniu 2026 roku użyli aż 5717 bomb lotniczych różnego rodzaju - najwięcej od początku pełnoskalowej inwazji. Daje to średnio 184 bomby zrzucone na dzień.
Wcześniej szczytowe wartości odnotowano w październiku i kwietniu 2025 roku - kolejno 5328 oraz 5272 bomb. W styczniu Rosjanie użyli aż o ponad 1/4 więcej bomb do ataku na Ukrainę, niż w poprzednim miesiącu.
Ukraiński portal Militarnyi zauważa, że rosyjskie siły powietrzne coraz częściej stosują bomby kierowane, najczęściej serii KAB. Są to tradycyjne bomby grawitacyjne, które zostały wyposażone w zestawy szybujące, które zwiększają zasięg i pozwalają na wypuszczanie ich z samolotów poza zagrożeniem ukraińskich systemów obrony powietrznej. Rosja testuje też nowe opcje napędu dla niektórych bomb, w tym wersje wspomagane rakietowo, zaprojektowane w celu dalszego zwiększenia odległości bezpieczeństwa.
Rosjanie chcą zrównać Ukrainę z ziemią
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył w mediach społecznościowych, że w ciągu miesiąca rosyjskie siły zbrojne wystrzeliły w kierunku Ukrainy ponad 6000 dronów bojowych, około 5500 kierowanych bomb lotniczych i 158 pocisków różnego typu. Powiedział, że większość tych ataków była wymierzona w obiekty energetyczne czy infrastrukturę kolejową.
- Praktycznie wszystkie te ataki są wymierzone w energetykę, kolej, naszą infrastrukturę, wszystko, co wspiera normalne życie. Odnotowujemy rosyjskie próby zniszczenia logistyki i połączeń transportowych między miastami i społecznościami - napisał Zełenski.
Ukraińskie źródła wojskowe twierdzą, że połączenie dronów, pocisków i bomb lotniczych ma na celu przytłoczenie obrony powietrznej, zmuszając ją do jednoczesnego reagowania na wiele zagrożeń. Bomby kierowane, które są tańsze i łatwiejsze w produkcji niż pociski manewrujące, stały się kluczowym elementem tej strategii, ponieważ Rosja dąży do utrzymania wysokiej częstotliwości ataków w dłuższej perspektywie czasowej.








