USA przerzucają na Bliski Wschód najnowsze samoloty. Szykuje się coś wielkiego
Marynarka Wojenna USA przerzuca na Bliski Wschód co najmniej pięć najnowocześniejszych samolotów wczesnego ostrzegania i kontroli E-2D Advanced Hawkeye, nazywanych potocznie "łowcami dronów". To sygnał, że szykuje się eskalacja konfliktu. Iran może przygotowywać potężne ataki dronowo-rakietowe na kraje Zatoki.

Jak informuje włoskie Itamilradar, które na bieżąco śledzi ruch lotniczy nad Atlantykiem i Morzem Śródziemnym, maszyny wczesnego ostrzegania i kontroli E-2D Advanced Hawkeye wystartowały z portu lotniczego Bangor w stanie Maine i lecą na wschód, eskortowane przez dwa tankowce KC-46A Pegasus. Formacja pięciu E-2D najprawdopodobniej zatrzyma się tankować na Azorach (baza Lajes), po czym skieruje się w rejon Zatoki Perskiej lub Morza Czerwonego, czyli obszaru obecnie uznawanego za jeden z najbardziej napiętych na całym świecie.
Według analizy portalu Defence Security Asia oraz doniesień z regionu, decyzja o tak dużej liczbie dodatkowych Hawkeye'ów jest bezpośrednią reakcją na ostatnie irańskie ataki rakietowo-dronowe, które uszkodziły lub zniszczyły kilka kluczowych naziemnych stacji radarowych w amerykańskich bazach w Jordanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i innych krajach Zatoki. Maszyny mają przeciwdziałać planowanym niebawem kolejnym atakom odwetowym Iranu.
USA przerzucają na Bliski Wschód najnowsze samoloty E-2D Advanced Hawkeye
Satelitarne zdjęcia oraz niezależne oceny wskazują, że ucierpiały m.in. radary systemu THAAD oraz inne systemy wczesnego ostrzegania. To poważnie osłabiło naziemną warstwę obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej w regionie. E-2D Advanced Hawkeye wyposażony jest w nowoczesny radar AN/APY-9 firmy Lockheed Martin i dzięki temu znacznie przewyższa starsze maszyny typu E-3 Sentry (AWACS) pod względem wykrywania niskolecących celów, zwłaszcza małych, wolno lecących dronów kamikadze Shahed-136/238 oraz pocisków manewrujących.
Radar rotacyjny w E-2D zapewnia pokrycie 360° na dystansie przekraczającym 550 km, a systemy łączności pozwalają w czasie rzeczywistym kierować myśliwcami i okrętami w celu zwalczania zagrożeń. Przerzucenie aż pięciu dodatkowych maszyn (zamiast szybkiej naprawy lub wymiany uszkodzonych radarów naziemnych), zdaniem analityków, wskazuje na poważne problemy logistyczne po stronie USA w warunkach rzeczywistego, intensywnego konfliktu.
Hawkeye'e startują z lotniskowców lub baz lądowych i mogą pozostawać w powietrzu przez wiele godzin, tworząc ruchomą, trudną do zniszczenia warstwę wczesnego ostrzegania. Eksperci oceniają, że decyzja ta jest częścią szerszego wzmocnienia amerykańskiej obecności w regionie po eskalacji z Iranem w ostatnich tygodniach, w tym obecności grup lotniskowcowych (m.in. USS Gerald R. Ford) oraz dodatkowych sił lotniczych i morskich.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!




![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)




