Reklama

Tesla rozszerza ofertę o bezprzewodowy powerbank. Kiedy pierwszy smartfon firmy?

Firma Tesla kojarzy się Wam zapewne głównie z elektrycznymi samochodami, ale w jej ofercie znaleźć można mnóstwo innych, pomniejszych produktów skierowanych głównie dla fanów marki.

Wystarczy tylko wspomnieć o takich gadżetach jak  czy , a Tesla postanowiła właśnie rozszerzyć swoje portfolio o bezprzewodową ładowarkę typu powerbank o prostej nazwie Wireless Charger. Co ciekawe jednak, produkt ten pojawił się na stronie producenta na kilka godzin, by następnie z niej zniknąć.

Po tym, jak urządzenie dostrzeżone zostało przez użytkowników strony Tesli w sekcji Lifestyle, zostało zdjęte z oferty. Być może ktoś się tu pospieszył i umieścił gadżet w sklepie nieco zbyt szybko, ale niewykluczone jest również, że producent w ostatniej chwili wykrył jakąś wadę fabryczną.

Reklama

Tak czy inaczej, możecie zobaczyć na zdjęciach jak prezentował się powerbank z bezprzewodowym ładowaniem od Tesli i trzeba przyznać, że firma postawiła na bardzo elegancki design w dwóch kolorach: czarnym i białym. Wireless Charger wyposażony był ponadto w baterię o pojemności 6000 mAh, czyli niezbyt dużą jak na obecne standardy powerbanków, ale ta powinna wystarczyć, by dwukrotnie naładować typowy telefon.

Poza tym sprzęt korzysta ze standardu Qi do bezprzewodowego ładowania. Samo ładowanie niestety nie należy do najszybszych, ponieważ w przypadku bezprzewodowej opcji otrzyjmy tylko 5 W mocy, a przewodowo (za pomocą portu USB typu C lub typu A) obywa się ono z prądem 5V/1.5A. Przy cenie na poziomie 65 USD sprzęt nie wydaje się zbyt kuszący dla typowego użytkownika.

 

Nie wiemy jeszcze, kiedy można się spodziewać powrotu Wireless Charger na stronie Tesli, ale hardcore’owi fani marki zapewne będą czatować na ten produkt. Z naszego punktu widzenia bardziej interesujące zdaje się zwiększone zainteresowanie firmy segmentem mobilnym. Produkty do ładowania smartfonów mogą stanowić dla przedsiębiorstwa Elona Muska badanie terenu przed wejściem rynek z własnym smartfonem. Taki scenariusz zdają się potwierdzać także niedawne przecieki, które wskazywały, że Tesla szykuje już swój pierwszy telefon, ale nie znamy jeszcze szczegółów na ten temat. Spodziewać można się jednak, że będzie to innowacyjny sprzęt, który zaskoczy nas wprowadzonymi rozwiązaniami, a nie tylko kopią obecnych na rynku pomysłów z logiem Tesli. Trzymamy więc kciuki, by doniesienia te okazały się prawdziwe.

Źródło: GeekWeek.pl/ The Verge

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy