Reklama

Xiaomi Poco F1 to najtańszy smartfon ze Snapdragonem 845. Trafi do Polski

Xiaomi zyskało ogromną popularność głównie dzięki agresywnej polityce cenowej, oferując nam produkty świetnej jakości za ułamek kwoty, jaką trzeba zapłacić za podobne urządzenia konkurentów. Chińczycy nie zamierzają rezygnować z tej strategii.

Firma wystartowała właśnie z nową budżetową marką o nazwie Poco i w Indiach zaprezentowało pierwszy smartfon z tej rodziny. Ten nazywa się Poco F1 i wyróżnia się high-endową specyfikacją, której nie powstydziłyby się najbardziej wypasione flagowce na rynku, a cena tego telefonu przyprawi rywali o ból głowy.

Zacznijmy od specyfikacji.  Poco F1 otrzymał 6.18-calowy wąskoramkowy panel IPS LCD o rozdzielczości Full HD+ (2246x1080 pikseli) i proporcjach 18,7:9, z charakterystycznym notchem skrywającym sensor do funkcji rozpoznawania twarzy (jest też tryb jego maskowania). Ekran chroniony jest szkłem Gorilla Glass (jeszcze nie wiadomo jakiej generacji). Sercem urządzenia jest procesor Snapdragon 845, który wspierany jest przez technologię LiquidCool, odpowiedzialną za szybkie odprowadzanie ciepła (nawet o 300% szybciej niż u konkurencyjnych flagowców). Dzięki temu telefon nie tylko bije OnePlus 6 w popularnym benchmarku AnTuTu, ale i utrzymuje stabilną wysoką wydajność przez dłuższy czas. Jeśli chodzi o konfiguracje pamięci, to możemy zdecydować się na wersję z 6 lub 8 GB pamięci RAM oraz 64, 128 lub 258 GB szybkiej pamięci UFS 2.1 na dane. Z kolei silnik Turbocharged wprowadza algorytmy, które mają odpowiadać za szybsze uruchamianie aplikacji, szybszą reakcję na dotyk i płynniejsze animacje.

Reklama

Za możliwości fotograficzne smartfona odpowiadają podwójny zestaw tylny, 12 + 5 MP, którego główna jednostka to sensor Sony IMX363 z pikselami o wielkości 1.4 µm oraz przysłoną f/1.9, a drugi odpowiada za wykrywanie głębi i rozmywanie tła. Ten wspomagany jest przez sztuczną inteligencją, która dobiera optymalne ustawienia do kadru, a technologia Super Pixel łączy dane zbierane przez 4 sąsiadujące piksele, aby działały jak pojedynczy piksel o wielkości 1,8 mikrometra. Do selfie posłuży nam 20 MP kamerka przednia z przysłoną f/2.0, a możemy ją również wykorzystać do rozpoznawania twarzy z wykorzystaniem podczerwieni.

Xiaomi pamiętało również o głośnikach stereo wspieranych przez technologię Dirac HD Sound, a nie brakuje także złącza słuchawkowego minijack. Całość dopełnia pojemna bateria 4000 mAh z funkcją szybkiego ładowania Quick Charge 3.0 i stosowną ładowarką w zestawie. Warto też wspomnieć, że Poco F1 działa pod kontrolą interfejsu użytkownika MIUI 9.6 bazującego na Androidzie Oreo, ale specjalnie zmodyfikowanego w tym celu i nazywającego się MIUI for Poco. Jedyne do czego można się tu przyczepić to zastosowanie obudowy z poliwęglanu, czyli po prostu plastiku, co producent tłumaczy większą wytrzymałością niż kojarzone z produktami klasy premium szkło. Spodziewać można się jednak, że materiał ten był po prostu tańszy.

Dochodzimy do najważniejszej kwestii, czyli cen. Te zaczynają się od 20 999 INR (ok. 1110 zł) za wariant 6 GB RAMu i 64 GB pamięci na dane, za 6 GB pamięci RAM i 128 GB wewnętrznej trzeba zapłacić 23 999 INR (1270 zł), a najmocniejsza wersja z 8 GB pamięci RAM i 256 GB na dane to już koszt 28 999 INR (ok. 1530 zł). Do sprzedaży trafi także specjalna wersja Armored Edition z kevlarową obudową, która dostępna będzie tylko w najmocniejszej konfiguracji, a jej koszt to 29 999 INR (ok. 1590  zł). 

W tych cenach Poco F1 zapowiada się namurowany hit, a co istotne Xiaomi potwierdziło już, że smartfon trafi też do Europy, w tym i do Polski (choć być może pod inną nazwą, Pocophone F1). Cena u nas na pewno będzie wyższa niż na rynku indyjskim, ale i tak powinna być bardzo atrakcyjna, więc czekamy na oficjalną zapowiedź, która nastąpić ma już 27 sierpnia w Paryżu.

Źródło: GeekWeek.pl/ Xiaomi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy