Reklama

Naukowcy na tropie efektu Mandeli. I jest niespodzianka

Efekt Mandeli to jeden z najbardziej tajemniczych fenomenów naszej rzeczywistości. Naukowcy postanowili go sprawdzić i okazało się, że faktycznie istnieje. Ale nie wiedzą, dlaczego ludzie pamiętają coś, czego nie było.

Zacznijmy od wyjaśnienia, czym jest tzw. Efekt Mandeli. Powstaje on wtedy, gdy większa grupa osób pamięta coś, co nigdy nie miało miejsca, lub wspomina to zupełnie inaczej, niż było w rzeczywistości. Dotyczy to nie tylko wydarzeń, ale także obrazów, symboli, czy nawet piosenek. Nazwa tego dziwnego syndromu wzięła się stąd, że tysiące Amerykanów z całkowitą pewnością twierdziło, że Nelson Mandela zmarł w więzieniu w latach 80. W rzeczywistości zmarł w 2013 roku i zdążył do tego czasu zostać nawet prezydentem RPA. Teoria spiskowa związana z "Efektem Mandeli" zakłada, że być może dochodzi do manipulacji naszą czasoprzestrzenią i prawdziwe wydarzenia zostają zmienione przez "tajemniczą siłę".

Reklama

Sprawą Efektu Mandeli zainteresował się zespół psychologów z University of Chicago (USA). Zbadali kilkaset osób, które z pełnym przekonaniem wspominały coś, co nie miało miejsca. Najbardziej znanymi przykładami Efektu Mandeli jest logo firmy Fruit of the Loom czy Volkswagena, które zostało zupełnie inaczej zapamiętane przez ludzi. Te loga także zostały użyte w eksperymencie - uczestnicy badania mieli wskazać, które z nich są prawdziwe, a które fałszywe.

I tu niespodzianka - ludzie bardzo często wybierali obrazy fałszywe, które miały dorysowane elementy. Przykładem może być logo amerykańskiej firmy Fruit of the Loom produkującej i sprzedającej bieliznę. Logo firmy to kultowy rysunek liści, czerwonego jabłka, zielonych winogron, fioletowych winogron, porzeczek. Ludzie ulegający Efektowi Mandeli są przekonani, że w logo był zawsze tzw. róg obfitości. Ale jest to nieprawda - taki róg nigdy nie był częścią logo tej firmy. 

Naukowcy próbowali ustalić, dlaczego tak wielu ludzi wybierało fałszywe logo. Okazało się, że uczestnicy eksperymentu kojarzyli tę firmę z pieniędzmi, a nawet bogactwem wynikającego z pozycji na rynku odzieżowym. Ich podświadomość zezwalała na to, aby "podkręcić" rzeczywistość. Wnioski z tego badania nie są zachęcające. Okazało się bowiem, że jesteśmy jeszcze bardziej podatni na manipulację, niż wcześniej przypuszczaliśmy. Jeśli coś odpowiada naszym wyobrażeniom, to w umyśle tworzy się sztucznie wykreowany obraz, który z czasem nabiera charakteru prawdziwego wspomnienia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy