Reklama

Odważne wejście RegioJet na polskie tory. Gdzie pojedziemy pociągiem z Polski za granicę?

Od przyszłego roku pojawi się nowy przewoźnik na polskich torach /Nel Pavletic/PIXSELL/Press Association /East News

Reklama

Podróże koleją w dobie pandemii oraz wraz ze wzrastającą świadomością ekologiczną stają się coraz popularniejsze. Niektórzy nadal cenią sobie podróże PKP ze względu na niepowtarzalny klimat, dla innych jest to być może jedyna możliwość. Niestety nasz rodzimy przewoźnik nie oferuje zbyt wiele, jeśli mowa o połączeniach międzynarodowych, których domagają się podróżni. Z odsieczą przychodzą sąsiedzi z południa. Już drugi przewoźnik z Czech - RegioJet - planuje zwojować polski rynek długodystansowych podróży kolejowych. Dlaczego tak się dzieje?

Sprawdzając rozkład jazdy pociągów międzynarodowych możemy się mocno zdziwić. Owszem, znajdziemy sporo połączeń zagranicznych z Warszawy lub Krakowa, lecz prowadzą one najwyżej do Berlina, Wiednia i Pragi. Organizując dalsze kolejowe wyjazdy, musimy niestety liczyć się z przesiadkami.

Kolejnym problemem międzynarodowych połączeń kolejowych jest ich cena. Z Krakowa do Berlina ceny biletów zaczynają się od 110 złotych. Dla porównania, popularny przewoźnik autobusowy oferuje bilety na tą samą relację za cenę nawet o 20 proc. niższą. Czas podróży pociągiem PKP również nie zawsze jest szybszy niż autobusem na analogicznej trasie.

Reklama

Warto zwrócić uwagę także na to, że polski przewoźnik kolejowy oferuje te same przejazdy zagraniczne już od wielu lat. Toporność i ospałość w dostosowywaniu swojej oferty do aktualnych potrzeb klientów sprawiły, że konkurencja z Czech planuje zwojować rynek długodystansowych podróży międzynarodowych.

RegioJet. Co to za firma?

RegioJet to prywatny czeski przewoźnik autobusowy i kolejowy. Firma powstała w 2009 roku i jest jednym z dwóch prywatnych przedsiębiorstw oferujących przejazdy koleją w Czechach. Drugim jest LeoExpress, który już obsługuje pociągi z Krakowa do Pragi. RegioJet należy do dużej spółki transportowej i biura podróży Student Agency.

Czeski przewoźnik nie ogranicza się ze swoją ofertą tylko do Czech. Od kilku lat kursuje również do Wiednia, Budapesztu i słowackich Koszyc. Od ponad roku również przewozi pasażerów z Pragi do chorwackiego Splitu i Rijeki. Ekspansja firmy nie planuje zwalniać. Na razie RegioJet oferuje na terenie Polski tylko połączenie autobusowe z Krakowa do Ostrawy. Po ostatniej decyzji polskiego Urzędu Transportu Kolejowego już jesteśmy pewni, że wkrótce to się zmieni.

Pociągiem z Polski do Niderlandów i Belgii

UTK w minionych dniach wydało zgodę dla RegioJet na otworzenie połączenia pomiędzy Warszawą a belgijską Ostendą przez Berlin, Amsterdam i Brukselę. Ma ono ruszyć latem 2022 roku równolegle z analogicznym połączeniem z Pragi.

Przez Polskę pociąg będzie jechał w jedną stronę. To znaczy, że na relacji Warszawa - Ostenda stacje w Polsce będą z oznaczeniem "tylko do wsiadania", a w drodze powrotnej z Ostendy z oznaczeniem "tylko do wysiadania".

Wg UTK w taki sposób pociąg RegioJet nie będzie "konkurował" z PKP na równoległych trasach obsługiwanych przez Intercity. Taka decyzja niestety pokazuje jasno, czyje interesy są bronione najbardziej na polskich torach. O pozwolenie na dostęp do torów kolejowych w Polsce zarówno RegioJet, jak i LeoExpress, musieli "walczyć" długie miesiące.

Kraków-Rijeka-Split? Pociąg RegioJet z Polski do Chorwacji

W ostatnich tygodniach spływały do nas kolejne dobre wiadomości na temat nowych planowanych połączeń międzynarodowych połączeń z Polski. Poza Amsterdamem i Brukselą, Polska dostanie połączenie aż z Chorwacją.

RegioJet opublikował wstępny rozkład pociągu z Krakowa przez Katowice do Splitu i Rijeki w Chorwacji. Ma to być rozszerzenie już istniejącej oferty przewoźnika, który od ponad roku dowoził sezonowo podróżnych z czeskiej Pragi na wybrzeże Adriatyku.

Pociąg wystartuje o 15:30 z Krakowa i przez Katowice, Tychy, Wodzisław Śląski, dalej Ostrawę, Wiedeń, Graz i Zagrzeb dojedzie do Rijeki o 8:36, a do Splitu o 12:21. Zatem odpowiednio podróż ze stolicy Małopolski do adriatyckich kurortów będzie trwała 17 godzin 6 minut i 20 godzin 51 minut. Składy będą kursować co drugi dzień. Niestety długość podróży będzie trudnym aspektem do przeskoczenia z uwagi na liczne postoje na granicach.

Czeski, prywatny przewoźnik ma również ochotę na otworzenie połączenia z Przemyśla do Pragi, które docelowo wydłużone byłoby do Lwowa. Może to się stać wówczas, kiedy sytuacja pandemiczna się nieco unormuje i zmienią się przepisy, które nadal z powodu COVID-19 zabraniają organizowania przejazdów kolejowych poza granice UE, mimo że autobusem, samochodem lub pieszo można granicę przekroczyć bez problemu.

Ponadto istnieją głośne plany RegioJet o otworzeniu połączenia z Warszawy aż w Alpy austriackie. Prawdopodobnie w najbliższym sezonie zimowym jeszcze to się nie stanie, ale możliwe, że zimą 2022/23 pojedziemy w Alpy pociągiem.

Co wyniknie z tak ekspansywnego wejścia RegioJet na polskie tory? Trudno to przewidzieć, ponieważ w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do obecności zagranicznych przewoźników. Pomimo możliwości, jakie daje prawo, aby pozwalać prywatnym firmom na korzystanie z infrastruktury, to monopol PKP zdaje się być niezachwiany. 

Miejmy nadzieję, że RegioJet wprowadzi nieco urozmaicenia i co najważniejsze - zdrową konkurencję, która będzie stymulować rynek, żeby dogodzić tym, którzy są w tym biznesie najważniejsi - czyli podróżnym.

Przeczytaj też:

Tajemniczy sygnał z Drogi Mlecznej

Moda dla robotów staje się faktem

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Regiojet | pociągi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL