Reklama

Microsoft podziękował Billowi

Kosztującą 300 milionów dolarów kampanię promująca Windowsa czekają zmiany - z anteny znikają Bill Gates oraz amerykański komik Jerry Seinfeld. Kto ich zastąpi?

Bill Gates oraz Jerry Seinfeld przestaną być twarzą kampanii promocyjnej "Life Without Walls" - zastąpi ich natomiast seria spotów reklamowych o nazwie "I'am a PC". Skąd taki pomysł i dlaczego "zrezygnowano" z Gatesa?





Jedna z dwóch przygotowanych przez Gatesa i Seinfelda reklam

Kampania "I'am a PC" ma być odpowiedzią na serie 30-sekundowych spotów Apple, które już od dłuższego czasu robią furorę w internecie.

Apple przedstawia w nich komputer Mac korzystając z pomocy komika Justina Longa (znany m.in. z filmu "Szklana Pułapka 4.0") - młodego, pełnego życia i dobrze ubranego.

Reklama

Po drugiej stronie mamy natomiast Johna Hogdmana, nieporadnego aktora w tweedowej marynarce i okularach.



Spot Apple zaprezentowany podczas MacWorld 2008

Bez wątpienia jest to stereotyp. Microsoft postanowił więc wytoczyć ciężkie działa, przygotowując "anty-kampanię". W reklamówkach z serii "I'am a PC" zobaczymy, obok gwiazd, przeciętnych użytkowników Windowsa - od afrykańskich wiosek po ulice Paryża.

Natomiast ze znanych twarzy możemy liczyć na Evę Longorię, Jamesa LeBrona oraz... Billa Gatesa. Ale tylko na ułamek sekundy.

Jeden ze spotów kampanii "I'am a PC" autorstwa Microsoftu

Według oficjalnego oświadczenia Microsoftu, od początku planowano jedynie dwa spoty reklamowe z udziałem Gatesa oraz Seinfelda. Jednak niektóre media spekulują, że Redmond zdecydowało się zastąpić tę dwójkę kampanią "I'am a PC", ponieważ reklamy przygotowane przez amerykańskiego komika nie podobały się szerszej widowni.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: apple | Bill Gates | bill | Microsoft

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama