Reklama

Liofilizowane tkanki nadają się do przeszczepów

​Chirurdzy po raz pierwszy w praktyce zastosowali tkankę, która została liofilizowana, a następnie ponownie uwodniona.

Naukowcy z Laboratorium Badawczego Leibniza ds. Biotechnologii i Sztucznych Organów w Hanowerze przeprowadzili pionierską operację na owcach, przeszczepiając im wcześniej liofilizowane zastawki serca. Dzięki procedurze liofilizacji mającej na celu odwodnienie narządu, możliwe jest jego długotrwałe przechowywanie. Kiedy tkanka jest potrzebna, wystarczy ją nawodnić poprzez namaczanie w odpowiednim roztworze przez 24 godziny, a następnie można jej użyć dokładnie w taki sam sposób, jak świeżo pobraną.

Nowa technika umożliwi lekarzom przechowywanie przekazanych na transplantacje tkanek przez miesiące lub nawet lata, zanim zostaną użyte, co może zmienić sposób przeprowadzania przeszczepów.

Badania opublikowane w "Acta Biomaterialia" potwierdzają, że liofilizacja nie uszkadza tkanek. Liofilizowaną tkankę - przynajmniej w teorii - można przechowywać w nieskończoność. Ważne jest jednak zachowanie odpowiedniej temperatury pokojowej i hermetycznego pojemnika, by do tkanki nie przedostała się choćby kropla wilgoci.

Naukowcy twierdzą, że proces liofilizacji powinien sprawdzać się także w przypadku prostych narządów, takich jak przełyk, pęcherz moczowy czy wątroba.

Reklama

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: transplantacja | przeszczepy | liofilizacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy