Reklama

Tony złota i tragedia na Bałtyku. 10 zaskakujących morskich rekordów

Na morzach i oceanach możemy dostrzec niezwykłe statki będące najprawdziwszymi cudami techniki. Wykonane ze szczerego złota, długie na kilka boisk piłkarskich czy przewożące setki tysięcy ton – oto rekordowe jednostki z całego świata.

Największy statek - TT Knock Nevis

Tytuł największego statku w historii nosi supertankowiec "TT Knock Nevis", który powstał na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w japońskiej stoczni ulokowanej w Yokosuce. Prawdziwy gigant miał 458 metrów długości oraz 69 metrów szerokości. Jego wyporności wynosiła niemal 650 tysięcy ton.

Jak można wywnioskować po powyższych zdaniach, wspomniana jednostka jest już tylko częścią historii. W 2009 roku po kilkudziesięciu latach działania wycofano ją ze służby, by już rok później zakończyć proces złomowania. Kilkanaście tysięcy pracowników rozbierało ją długimi miesiącami.

Reklama

Co ciekawe, wydawało się, że już kilka wiosen po wodowaniu statku nastąpi jego szybki koniec. Otóż w 1988 roku podczas pobytu w Iranie tankowiec został trafiony iracką bombą, która doprowadziła do zatonięcia. Jednostka została przez wszystkich spisana na straty, lecz po kilku miesiącach odkupiono płytko zatopiony wrak i dano mu drugie życie.

Największy statek wycieczkowy - Wonder of the Seas

W marcu bieżącego roku odbył się dziewiczy rejs prawdziwego "Cudu Mórz", czyli statku wycieczkowego "Wonder of the Seas". Jednostka mająca 362 metry długości może pomieścić niemal siedmiu tysięcy pasażerów oraz około 2300 członków załogi, dzięki czemu możemy mówić w tym przypadku nawet o pływającym miasteczku posiadającym, co ciekawe, własny park z ponad 10 tysiącami roślin.

Statek ma aż 18 pokładów, z których 16 jest dostępnych dla pasażerów. Znajdują się na nich między innymi cztery baseny, lodowisko, pełnowymiarowe boisko do koszykówki czy teatr z ponad tysiącem miejsc.

Operatorem jednostki jest firma Royal Caribbean International, która posiada łącznie aż pięć podobnych gigantów. Każdy z nich wygląda podobnie i mierzy co najmniej 360 metrów długości.

Największy statek z Lego - Genting Dream

Na samym dole listy 35 największych statków wycieczkowych świata znajdziemy "Genting Dream". Do piątki wspomnianych wyżej rekordzistów trochę mu brakuje, natomiast rekordem może pochwalić się jego klockowy odpowiednik.

Dwa miesiące trwała budowa niezwykłej jednostki stworzonej z około dwóch i pół miliona klocków Lego. Replika mierzy prawie osiem i pół metra długości, co oznacza, że jest około 40 razy mniejsza od oryginału, aczkolwiek to ona znajduje się w Księdze Rekordów Guinnessa, gdzie prawdziwego wycieczkowca brak.

Najdroższy jacht - History Supreme

"History Supreme" to najdroższy na świecie jacht, który wyceniany jest na około 20 miliardów złotych. Co wpływa na tak astronomiczną ceną? Otóż głównie 100 tysięcy kilogramów złota, platyny i innych drogocennych kruszców, które użyto do jego produkcji.

Co więcej, wśród ekskluzywnych materiałów ozdabiających rzeczone cudo znalazły się kości tyranozaura czy fragmenty meteorytu. Nic więc dziwnego, że dzierży ono tytuł najdroższego. Za projekt odpowiadał Stuart Hughes.

Największa katastrofa morska - MS Wilhelm Gustloff

Pod koniec II wojny światowej miała miejsce największa katastrofa morska w historii. 30 stycznia 1945 roku przepływający przez Morze Bałtyckie okręt "MS Wilhelm Gustloff" został trafiony przez sowieckie torpedy, które doprowadziły do jego zatonięcia. Wraz ze statkiem na dno poszło kilka tysięcy dusz.

Szacuje się, że łącznie zginęło od sześciu do dziesięciu tysięcy osób, z których nawet połowę mogły stanowić dzieci. Nie miały one praktycznie żadnych szans w starciu z oscylującą wokół zera stopni Celsjusza wodą. Bezpośrednim powodem śmierci było w większości przypadków zamarznięcie. Natomiast w wyniku wybuchów życie straciło kilkadziesiąt osób.

Zobacz także: Pustynia Błędowska, czyli istna anomalia w południowej Polsce

Największy wyciek ropy z tankowca - SS Atlantic Empress

W 1979 roku miał miejsce największy wyciek ropy naftowej ze statku w historii. Doszło wówczas do zderzenia dwóch tankowców na Morzu Karaibskim - "SS Atlantic Empress" oraz "Aegean Captain", w wyniku którego pierwsza z wyżej wymienionych jednostek zatonęła wraz 287 tysiącami ton ciekłej kopaliny.

Feralnego dnia panowała wyjątkowo gęsta mgła, przez którą załogi jednostek dostrzegły swój kolizyjny kurs zaledwie pół kilometra przed zderzeniem. Warto dodać, że wykonany w ostatniej chwili manewr uratował drugi ze statków od katastrofy. Dzięki temu udało się uniknąć niemal dwukrotnie większego wycieku ropy.

Łącznie zginęło 27 osób oraz niezliczona ilość stworzeń morskich, aczkolwiek wtedy nie przykładano aż tak wielkiej uwagi do ochrony środowiska i potencjalnych konsekwencji, jak ma to miejsce obecnie.

Najwięcej kontenerów - MSC Tessa

W sierpniu bieżącego roku kontenerowiec "MSC Tessa" ustanowił nowy rekord w liczbie przetransportowanych kontenerów. Mierząca 400 metrów długości jednostka pomieściła ich aż 24 116, pobijając poprzedni rekord należący do "Ever Alot" o 112.

Zobacz także: Najbardziej niedorzeczne trasy kolejowe. Tory wiodą przez stadion piłkarski

Najszybszy statek - HSC Francisco

Nazwany na cześć papieża Franciszka katamaran "HSC Francisco" jest obecnie najszybszym statkiem na świecie. Regularnie kursuje on między stolicami Argentyny oraz Urugwaju, osiągając prędkość wynoszącą aż 107 kilometrów na godzinę. Kto powiedział, że statki nie mogą osiągnąć trzycyfrowej liczby na liczniku?

Najmniejszy statek - Benchy the Tugboat

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Lejdzie kierowany przez Rachel Doherty wraz z Danielą Kraft stworzył najmniejszy statek na świecie. O jak małej jednostce mowa? Otóż tak niewielkiej, że niemożliwe jest dostrzeżenie jej gołym okiem.

Rzeczona "Benchy the Tugboat" ma zaledwie 0,0115 milimetrów długości. Do wykonania tego statku użyto metody zwanej polimeryzacją dwufotonową umożliwiającej drukowanie trójwymiarowe doprawdy niewielkich elementów.

Najdalsze trafienie w inny statek - "Scharnhorst"

W trakcie II wojny światowej niemiecki pancernik "Scharnhorst" trafił w brytyjski lotniskowiec " HMS Glorious" z 24 kilometrów. Wkrótce drugi ze statków zatonął wraz z ponad tysiącem ludzi na pokładzie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy