Reklama

Czy kryształy minerałów oraz żyły wodne mają magiczną moc?

W niezwykłą moc leczniczą minerałów wierzą miliony ludzi na całym świecie. Ile jest w tym prawdy? /123RF/PICSEL

Odpowiadając z punktu widzenia nauki na zadane w tytule pytanie, moglibyśmy zakończyć dyskusję na temat magicznej mocy kryształów czy promieniowania wydostającego się z żył wodnych jednym zdaniem: nie mają żadnej mocy. Przyjrzyjmy się jednak temu tematowi z bliższa i poznajmy, w czym tkwi mit tajemnej energii płynącej z minerałów oraz wód podziemnych.

Minerały są związkami chemicznymi lub pierwiastkami o budowie krystalicznej, które powstają w wyniku naturalnych procesów. Są podstawowymi elementami, z których składają się skały magmowe, osadowe i metamorficzne. Każdy minerał posiada swój unikalny wzór chemiczny, który wskazuje, czy mamy do czynienia z tlenkiem żelaza, dwutlenkiem krzemu, węglanem wapnia i innym związkiem nieorganicznym. Taką wiedzę otrzymujemy w szkole oraz na studiach, a jak wygląda jej stosowanie w praktyce?

Wystawy mineralogiczne organizowane w wielu miastach Polski skupiają rzesze fanów kryształów, bioenergoterapii, ale również geologów. Każdy z nich ma swój cel przychodząc na wystawą: jedni chcą nabyć kolejny piękne okazy minerałów, inni szukają kryształów, które pomagają na różne dolegliwości. Wielu wystawców często sprzedaje okazy wraz z gotową "receptą", co można wyleczyć lub jak wpłyną one na naszą energetyczną aurę.

Reklama

Każdego niezaznajomionego z tematem mineralogii zachwyci przede wszystkim połysk czy regularny, wręcz geometryczny kształt minerałów. Na tej podstawie zabierzemy sobie do domu kwarc dymny, kryształ górski, ametyst czy kwarc różowy zwany również "kamieniem miłości".

Jeden kwarc – wiele odmian, ale czy wykazuje „magiczne” właściwości?

Kwarc jest najpowszechniej występującym na Ziemi minerałem. Ogromna ilość plaż na świecie składa się z piasku kwarcowego. Większość piaskowców posiada w swoim składzie mineralnym kwarc. Każdy granit może pochwalić się bardziej lub mniej okazałymi kryształami minerały kwarcu.

Skład chemiczny najpopularniejszego związku chemicznego na świecie jest prosty - SiO2, czyli dwutlenek krzemu w formie krystalicznej. Jak dotąd żadne badania naukowców nie stwierdziły, aby sam krzem lub tlenek krzemu miałyby jakikolwiek wpływ na samopoczucie człowieka, jego zachowania, emocje czy nawet uczucie zakochania.

Bioenergoterapeuci uważają, że poszczególne odmiany kolorystyczne kwarcu wytwarzają specjalne pole energetyczne. Trudne to jest do wyobrażenia, biorąc pod uwagę, że dwutlenek krzemu jest związkiem, w którym atomy są połączone ze sobą bardzo silnymi wiązaniami i nie ma prawie żadnej możliwości, aby mogły one zostać rozerwane, wydzielając jakąkolwiek energię lub promieniowanie.

Różne kolory kryształów kwarcu wynikają z odmiennych domieszek pierwiastków. Kwarc różowy posiada dodatkowo związki manganu lub tytanu. Ametyst - żelaza trójwartościowego. Kwarc dymny natomiast powstaje, kiedy podda się go naturalnemu promieniowaniu radioaktywnemu.

Warto dodać, że wiele odmian kwarcu powstaje w sztucznych warunkach. Poddanie kryształu wysokiej temperaturze może zmienić jego barwę. Ponadto wiele "kryształów" jest jedynie szkłem kwarcowym, czyli amorficzną (bez struktury krystalicznej) postacią dwutlenku krzemu, która w piecu została uformowana w geometryczne kształty, aby imitować prawdziwy kryształ.

Może więc energia kwarcu płynie z tych miejsc w głębi Ziemi, gdzie powstaje? Imponujących rozmiarów kryształy są znajdowane w tzw. żyłach pegmatytowych, czyli dawnych żyłach hydrotermalnych, gdzie do magmy wdzierała się gorąca woda. W tak ekstremalnych warunkach wysokiej temperatury i ciśnienia przez miliony lat kryształy mogły urosnąć do ogromnych rozmiarów dzięki tylko jednej energii - tej płynącej z wnętrza Ziemi.

Minerały promieniotwórcze. Dawka, która może zabić?

Nie można pozbawić wszystkich minerałów całkowitej mocy i oddziaływania na życie człowieka. Związkami, które należy mieć na uwadze są minerały promieniotwórcze, wśród których należy przede wszystkim wymienić tlenek uranu, czyli uraninit.

Minerał ten wchodzi w skład najczęściej wspomnianych pegmatytów, czyli rodzaju granitów o bardzo dużych kryształach minerałów. Uraninit może się skrzętnie ukryć w okazie takiej skały (lub konkretnego minerału z niej wyekstrahowanego), a następnie emitować promieniowanie. Mając taki okaz w domu, nie będzie tego zupełnie świadomi.

Warto podać przykład z Austrii, gdzie w 2016 roku przypadkowo odkryto w szkolnej kolekcji okaz skały zawierający radioaktywny uran. Promieniowanie w klasie przekraczało normy kilkukrotnie. Przez wiele miesięcy nikt nie miał o tym świadomości. Następnie w całym kraju przeprowadzono kontrole w szkołach i łącznie w 38 szkołach znajdowały się emitujące silne promieniowanie okazy skał i minerałów.

Granitowy blat w kuchni? Nie trzymaj na nim owoców i warzyw

Okazuje się, że wielu osobom odradza się kupno m.in. granitowego blatu do kuchni, ponieważ emitowane przez niego promieniowanie może wpływać na żywność. Zgadza się, że w skład granitów mogą wchodzić akcesorycznie minerały promieniotwórcze - jednak ich ilość jest tak niewielka, że promieniowanie przez nie emitowane mieści się w ogólnie przyjętych normach.

Na każdy temat można odpowiedzieć: "to zależy". Również tutaj, promieniowanie blatu zależy od tego, jaki rodzaj granitu mamy, jak został obrobiony i, na co praktycznie nikt nie zwraca uwagi, z jakiego kamieniołomu lub konkretnego złoża został ten fragment wydobyty. Wówczas dopiero możemy sądzić, czy kuchenny blat napromieniuje żywność czy nie.

Żyły wodne i energia geopatyczna. Czy woda może "wędrować" w skałach?

Ilustracje przedstawiające różdżkarzy pojawiały się już kilkaset lat temu, m.in. we francuskich książkach o przesądach. Nieco "naukowego" tonu dodał teorii żył wodnych Alexis Bouly nazywając tę dziedzinę wiedzy radiestezją.

Żyły wodne według radiestetów są przestrzeniami w gruncie wypełnionymi wodą. Występują one w postaci szczelin w obrębie warstw osadów nieprzepuszczalnych. Emitują ona tzw. promieniowanie geopatyczne, które ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka.

Jak się okazuje promieniowanie geopatyczne jest określane za pomocą skali Bovisa, która nie ma ściśle określonej definicji, nie jest wielkością fizyczną, a jej wartość podawana jest na podstawie "odczuć różdżkarza" badającego dany teren. Żadne urządzenia miernicze nie są w stanie policzyć liczby Bovisa, czyli wartości promieniowania płynącego z żyły wodnej.

O ile hydrogeolodzy nie wykluczają istnienia "strumieni" wód podziemnych, to jednak ich obecność jest ściśle uwarunkowana rodzajem skał budujących dane podłoże. Migracja wód również zależy od rzeźby terenu i tego na jakiej głębokości występuje zwierciadło wód podziemnych. Na dnie doliny woda będzie znajdować się na mniejszej głębokości, niż badając szczytowe partie wzniesień. Skały ilaste i mułowe nie przepuszczają wody tak dobrze, jak piaszczyste czy węglanowe podłoże.

Rolą różdżkarza poza lokalizowaniem żył wodnych jest również znajdowanie zasobnych w wodę miejsc do wykonania odwiertów pod kątem wybudowania studni kopanej (płytkiej) lub głębinowej. Obecność wody w skałach nie zależy od promieniowania geopatycznego, a od miejscowej budowy geologicznej, różnic w strukturze i przepuszczalności konkretnych skał występujących na danym terenie.

Minerały, skały czy wody podziemne od wieków były zagadką dla wielu ludzi. Pomimo ogromu wiedzy naukowej, jaki udało się zgromadzić, wiara w moc leczniczą kryształów, magiczną energię płynącą z konkretnych minerałów czy w "płynące rzeki" pod powierzchnią gruntu zdaje się w dzisiejszym świecie nie słabnąć. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama