Reklama

Ta rakieta może skrócić czas podróży na Marsa o sześć miesięcy

​Trwają testy rakiety, która mogłaby znacznie skrócić czas potrzebny człowiekowi na dotarcie na Marsa, zmniejszając tym samym ryzyko awarii mechanicznych i innych zagrożeń dla astronautów. Według wstępnych szacunków, podróż na Czerwoną Planetę może zająć nie siedem miesięcy, a pół roku mniej.

Firma Ad Astra Rocket Company ogłosiła, że zakończyła trwający 88 godzin test wytrzymałości rakiety plazmowej Vasimr VX-200SS o mocy 80 kW. Przeprowadzono go w warunkach laboratoryjnych, niedaleko Houston.

- Test jest wielkim sukcesem, kulminacją lat prób i błędów, żmudnych testów i skrupulatnej dbałości o szczegóły, a także wspaniałą nagrodą za wytrwałość i poświęcenie zespołu - powiedział Franklin R. Chang Díaz, prezes i dyrektor generalny firmy Ad Astra, który latał w siedmiu misjach NASA, spędzając ponad 1600 godzin w kosmosie.

Reklama

Czas podróży na Marsa rakietą Vasimr


Variable Specific Impulse Magnetoplasma Rocket (Vasimr) wykorzystuje plazmę podgrzaną do temperatury dwóch milionów stopni Celsjusza. Gorący gaz jest kierowany do silnika i pozwala rozpędzić się do 197 950 km/h. Celem firmy Ad Astra jest umożliwienie szybszych, ale i bezpieczniejszych podróży kosmicznych. 

Rakiety jądrowe Vasimr
będą wymagać klasycznych rakiet nośnych, aby dotrzeć na orbitę, poza Ziemią ukażą cały swój potencjał (uruchamiając silnik plazmowy). Rozwiązanie to może okazać się kluczowe w kontekście kolonizacji Marsa, bo skrócenie podróży na Czerwoną Planetę z 7 miesięcy do zaledwie 30 dni to radykalna zmiana, ograniczająca ryzyko, że po drodze coś się zepsuje. 

Konwencjonalna rakieta musi wykorzystać cały swój zapas paliwa w pojedynczej kontrolowanej eksplozji podczas startu. Nie ma procedur przerwania lotu czy zmiany kursu, a w przypadku jakiejkolwiek awarii kontrola misji będzie miała 10-minutowe opóźnienie, co w praktyce może oznaczać, że będzie bezradnie patrzeć, jak załoga umiera.

Rakieta Vasimr będzie utrzymywać stałą prędkość podczas całej podróży na Marsa. Będzie przyspieszać, aż osiągnie maksymalną prędkość 54 km/s w trzecim dniu lotu. Dzięki temu będzie cztery razy szybsza niż jakakolwiek istniejąca rakieta napędzana mieszanką chemiczną. To przełoży się na skrócenie podróży na Marsa o sześć miesięcy. Krótszy czas w przestrzeni kosmicznej oznacza mniejszą ekspozycję na promieniowanie słoneczne - ostatnie badania wykazały, że misje na Marsa nie powinny przekraczać czterech lat dla bezpieczeństwa załogi.

Po udanym teście rakiety plazmowej w lipcu, firma Ad Astra ogłosiła swoje plany na przyszłość. Jeszcze w tym roku chce zaprezentować mocniejszą wersję silnika.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama