Reklama

Laser do namierzania i niszczenia nowotworów

​W przyszłości lekarze będą mogli namierzać i zabijać komórki nowotworowe za pomocą nieinwazyjnego lasera.

Naukowcy z University of Arkansas Medical Sciences (UAMS) przedstawili światu cytofon. To innowacyjne urządzenie laserowe wykazuje 96-procentową skuteczność i jest 1000 razy czulsze od obecnie wykorzystywanych technologii.

Rocznie w samych tylko Stanach Zjednoczonych diagnozuje się ponad 190 000 przypadków czerniaka,a przy czym najbardziej zagrożeni są osoby o białym kolorze skóry i mężczyźni powyżej 50. roku życia. Jedną z najniebezpieczniejszych cech czerniaka jest jego zdolność do tworzenia przerzutów, czyli rozprzestrzeniania się z pierwotnego ogniska na inne części ciała, już na wczesnym etapie rozwoju choroby. Po pojawieniu się przerzutów, średnia 5-letnia przeżywalność gwałtownie spada - z 97 proc. do zaledwie 10-15 proc.

Kluczem jest namierzenie komórek nowotworowych, zanim pojawią się przerzuty. Terapia może polegać na namierzeniu pierwotnego źródła nowotworu lub wychwytywaniu tzw. krążących komórek nowotworowych (CTC). Właśnie na polowanie na CTC ma pozwolić cytofon.

Urządzenie wykrywa przemieszczające się komórki czerniaka w pobliskich naczyniach krwionośnych, które pochłaniają większą ilość energii od komórek zdrowych. To generowane ciepło wywołuje fale dźwiękowe (tzw. efekt fotoakustyczny), które są wychwytywane przez detektor umieszczony na skórze. Imponujące jest to, że cytofon jest w stanie zidentyfikować pojedyncze CTC w litrze krwi.

Wstępne badania są obiecujące. Cytofon przetestowano na 28 pacjentach z czerniakiem i 19 zdrowych. U 27 pacjentów z czerniakiem wykryto skoki aktywności CTC, podczas gdy u osób zdrowych nie odnotowano ani jednego takiego przypadku. To daje skuteczność na poziomie 96 proc.

To jednak nie wszystko. Wygląda na to, że cytofon jest w stanie nie tylko namierzać komórki nowotworowe, ale także je niszczyć. Zwiększenie energii generowanej przez laser może niszczyć przynajmniej niektóre komórki nowotworow. To może nie wystarczyć do całkowitej eliminacji guza, ale w terapii połączonej z chemioterapeutykami, może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Skuteczność cytofonu będzie musiała zostać potwierdzona w badaniach na większej grupie osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy