Reklama

Poszukiwanie zjawisk paranormalnych. Zostań jednym z pogromców duchów

Duchy obecne są w kulturze człowieka od zarania dziejów. Aby się z nimi skontaktować wykorzystywano taniec, śpiew, modły i wiele innych metod. Dzisiaj temat jest obecny również w kulturze masowej. Oglądamy filmy z duchami, słuchamy legend miejskich o nawiedzonych miejscach. To wszystko powoduje, że rośnie popularność zajęcia jakim jest tropienie duchów.

Ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, w tym duchami, możemy spotkać się w wielu wierzeniach. W praktykach religii voodoo (vodou lub vodun) punktem kulminacyjnym obrzędu jest tzw. opętanie, czyli przejęcia ciała osoby przez jednego z duchów loa. W kulturze miasta pojawiają się nawiedzone budynki. Nie trzeba jednak szukać tak daleko, aby ze światem duchów się spotkać. Temat jest obecny w kulturze masowej, czego przykładem jest choćby film animowany Disneya "Co w duszy gra" (ang. Soul) z 2020 r. lub dobrze znanego, sympatycznego duszka Kacpra i jego nieco mniej sympatycznych wujków. Nie mówiąc już o nieśmiertelnych "Ghost Busters" czyli "Pogromcach Duchów". Nieco starsi mogą wybrać odpowiedni gatunek horroru, po którym każde skrzypnięcie podłogi wywoła stan na pograniczu zawału serca, czy opowiadania przy ognisku o duchu, który nawiedza naszą piwnicę.

Reklama

Najsłynniejsi badacze zjawisk paranormalnych

Choć popkultura dostarcza nam na co dzień rozrywki w postaci dawki strachu są ludzie, którzy twierdzą, że spotkali się ze zjawiskami wymykającymi się nauce i logicznemu wytłumaczeniu. Otwierające się drzwi w momencie, gdy nie ma przeciągu, spadające przedmioty, odgłos kroków na piętrze w momencie, gdy w mieszkaniu jest tylko jeden domownik i wyczuwanie czyjejś obecności. Najsłynniejszymi badaczami zjawisk paranormalnych byli Ed i Lorraine Warrenowie. Ich działalność inspirowała autorów książek, twórców filmów oraz innych poszukiwaczy zjawisk paranormalnych. Sami również pozostawili książki, których lektura przyspiesza bicie serca.

Jak rozpocząć badanie zjawisk paranormalnych?

Najprostszą metodą jest zaopatrzenie się w sprzęt i przeczytanie odpowiedniej liczby książek lub poradników w internecie, ale niekoniecznie będzie to droga najlepsza. W Europie działa zespół badaczy PTGH (Professional Team Of Ghost Hunters), który ma swoje krajowe oddziały. O ile pomoc oferowana jest bezpłatnie, o tyle wszelkie kursy, wykłady, pokazy wiążą się z zapłatą. W Akademii PTGH można ukończyć kurs potwierdzony certyfikatem, a po zdaniu egzaminu otrzymać licencję i możliwości współpracy nie tylko z zespołem polskim ale również przedstawicielami i innych państw. Można znaleźć ich stronę w sieci, jednak nie są zbyt aktywni w mediach społecznościowych, YouTube a ich strona również wygląda dość archaicznie.

Aktywnie w sieci działa za to kanał Polish Paranormal TV, gdzie można obejrzeć liczne zapisy poszukiwań duchów.

Sprzęt niezbędny do poszukiwania duchów

Tropienie duchów może być drogim hobby, jeśli chcemy wyposażyć się w najwyższej jakości sprzęt. Może warto rozważyć na początku pakiet "podstawowy". Zawiera się w nim dyktafon, prosty aparat, lornetka oraz detektor promieniowania elektromagnetycznego. Analizę zapisu dźwiękowego można wykonać przy użyciu darmowego oprogramowania dostępnego w sieci.

Jeśli wkręcisz się w temat, można rozważyć dodatkowy sprzęt, jak np. detektor temperatury na podczerwień, paraboliczny mikrofon kierunkowy, kamerę termowizyjną oraz spirit box lub skaner EVP. O ile skaner EVP pozwoli na nagranie odgłosów i odsłuchanie ich później w programie audio, o tyle spirit box to swego rodzaju radio, które skanuje różne fale dźwiękowe, co pozwala na zadawanie pytań duchom i nasłuchiwanie w radiu odpowiedzi w czasie rzeczywistym.

Porady dla szukających duchów

Podczas  polowania na duchy warto przestrzegać pewnych zasad. Przede wszystkim, dobrze jest znaleźć przynajmniej jednego towarzysza. Przyda się, nie tylko w celu weryfikacji tego, co zobaczymy, ale również ze względu na bezpieczeństwo.

Przeglądaj doniesienia o nietypowych zjawiskach, a wybierając cel dowiedz się, czy na pewno można tam wejść. Być może jest to teren prywatny i należy wpierw uzyskać zgodę właściciela.

Poszukiwanie duchów często odbywa się nocną porą. Ale za dnia również warto odwiedzić lokalizację, przejść się korytarzami, ścieżkami wokół budynku. Chodzi o wychwycenie potencjalnych zagrożeń, wyeliminowanie problemów, które mogą się później pojawić.

Według niektórych łowców duchów, sprzęt, którym dysponowali pomimo pełnej baterii potrafił się natychmiast rozładować. Aby uniknąć rozczarowania warto mieć przy sobie zapasowe baterie lub naładowany akumulator. Niektórzy fotografowie podczas analizowania jakości sprzętu mawiają, że najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie. A jeszcze lepiej będzie zadbać o odpowiednie ustawienia. Gdy liczy się każda sekunda podczas robienia zdjęcia, a do tego dojdzie stres, nie będzie czasu na ustawianie w menu odpowiednich parametrów.

Załóż wygodne ubrania i zadbaj o coś ciepłego. Noc może być chłodna a nikt nie obiecuje, że uda się szybko zobaczyć cokolwiek. Przyda się też latarka czołówka.

Niektórzy zalecają, w zależności od wyznania, modlitwę, medytację lub po prostu zadbanie o pozytywne nastawienie.

Wchodząc do nawiedzonego obiektu nie zaczynaj robić zdjęć od razu. Daj sobie i potencjalnym duchom nieco czasu. Jeśli jednak instynktownie odczuwasz potrzebę zrobienia zdjęcia, zrób je.

Niezależnie od wyników poszukiwań, opuszczając dane miejsce zostaw je w takim stanie, w jakim było przed poszukiwaniem.

Obecność duchów a nauka

Nauka obecnie nie potwierdza jakiejkolwiek skuteczności kontaktów ze światem pozamaterialnym. Dziwne obiekty na zdjęciach tłumaczy się obecnością kurzu lub wilgoci. Głosy odbierane przez radio lub detektory mogą być sygnałami radiowymi, wywołanymi przez wadliwe przewody elektryczne. Ponadto nasze mózgi w toku ewolucji wypracowały system rozpoznawania zagrożeń. W związku z tym niektóre kształty identyfikujemy jako ludzi lub dźwięki jako ludzką mowę. Tak, czy inaczej, jeśli jest to twoja pasja, lub chcesz spróbować swoich sił, nie odkładaj decyzji na później. Warto drążyć temat. W końcu William Harvey, brytyjski naukowiec prowadzący przez 25 lat badania nad układem krążenia, po opublikowaniu dzieła pt. Traktat anatomiczny o ruchach serca i krwi u zwierząt, został całkowicie wyśmiany. Jego wkład w rozwój nauki został doceniony dopiero w momencie śmierci w 1657 r.

Źródło pliku SoundCloud: Grupa PTGH, https://paranormalnewyzwanie.wordpress.com

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy