Reklama

Są szybkie i zwinne jak gepardy. Elastyczne roboty w akcji na filmie

Nadchodzi nowa generacja elastycznych robotów, które będą dorównywały zwinnością i szybkością drapieżnym kotom. Na nagraniu możemy zobaczyć je w akcji. Zapowiada się prawdziwa rewolucja.

Nadchodzi nowa generacja elastycznych robotów, które będą dorównywały zwinnością i szybkością drapieżnym kotom. Na nagraniu możemy zobaczyć je w akcji. Zapowiada się prawdziwa rewolucja.
Elastyczne roboty zastąpią żywe zwierzęta /Uniwersytet Johannesa Keplera /materiały prasowe

Inżynierowie od wielu lat intensywnie pracują nad elastycznymi robotami, które będą miały o wiele większe zdolności od tradycyjnych tego typu maszyn. Wygląda na to, że doczekaliśmy się przełomu w tej materii. Otóż specjaliści z Uniwersytetu Johannesa Keplera w Linzu opracowali prototypy takich wynalazków, a nawet pokazali ich możliwości w akcji na filmie.

Roboty powstały z miękkich i małych siłowników elektromagnetycznych. Mają one wbudowane cewki z ciekłego metalu. Całość została osadzona w elastycznych materiałach, dzięki czemu mogą się one poruszać pod wpływem impulsów elektrycznych, dokładnie tak, jak dzieje się to z mięśniami u ludzi czy zwierząt.

Reklama

Elastyczne roboty zastąpią zwierzęta w zoo, a nawet psy i koty

Na opublikowanym materiale filmowym można zobaczyć, że elastyczne roboty wyróżniają się ciekawymi cechami. Mogą one szybko przemieszczać się, skakać, a nawet pływać. Tak naprawdę, ich możliwości są nieograniczone. Minusem jest jednak zasilanie. Na razie inżynierowie dostarczają energię do robotów za pomocą uwięzi, ale w przyszłości mogą one czerpać energię z otoczenia.

Badacze z Uniwersytetu Johannesa Keplera chwalą się, że ich elastyczne roboty potrafią pędzić z prędkością większą od gepardów. Chodzi tutaj o miarę długości obiektu pokonywanej w ciągu jednej sekundy. Bolidy formuły 1 osiągają wartość 50, gepardy do 30, a elastyczne roboty dochodzą do nawet 70.

Elastyczne roboty to przyszłość. Ich zdolności, niedostępne dla zwykłych maszyn, pozwolą tworzyć urządzenia o szerokim zastosowaniu. Naukowcy uważają, że w przyszłości będzie można nimi zastąpić zwierzęta w ogrodach zoologicznych czy zaoferować nową generację syntetycznych pupilów dla osób, które z różnych powodów nie mogą mieć w domach psów czy kotów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy