Reklama

Co to jest maszyna TBM? Największy transport na polskich drogach

Wielka maszyna TBM pomoże w budowie drogi ekspresowej S19 Rzeszów – Babica. Według ekspertów może być to jedno z najbardziej skomplikowanych przedsięwzięć w Polsce. Co to jest TBM i jak ta ogromna maszyna jest transportowana na plac budowy na Podkarpaciu?

W województwie podkarpackim trwa budowa drogi ekspresowej S19. W trakcie budowy inżynierowie wykorzystają sprowadzoną z Hiszpanii maszynę TBM do drążenia tunelu przebiegającego do 100 metrów pod powierzchnią terenu.

Jak informuje na swojej stronie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad: "Tak dużych elementów jeszcze po polskich drogach nie przewożono. Apelujemy do wszystkich kierowców o ostrożność i stosowanie się do znaków oraz wprowadzanej na czas przejazdu zmienionej organizacji ruchu".

Reklama

Co to jest maszyna TBM?

Maszyna TBM jest urządzeniem drążącym tunel (ang. tunel boring machine) o okrągłym przekroju. 

Wykorzystywana jest przede wszystkim w sytuacji, gdy podłoże jest skaliste i twarde, lub kruche i niestabilne — posiada między innymi  wodoszczelne osłony tarczy oraz głowicę skrawającą. 

Urządzenie, które trafiło do Polski waży 4 000 ton, ma długość 122 metrów, a średnica tarczy drążącej to aż 15,2 metrów. Sprzęt osiąga moc 12 000 kilowatów.

Największy transport w Polsce. TBM będzie drążył tunel w Babicy na S19

TBM będzie drążyć tunel o długości 2 255 m pod wzgórzem Grochowiczna pomiędzy węzłami Rzeszów Południe i  Babica. Wartość kontraktu szacuje się na około 2,2 mld złotych. 

Transport maszyny do drążenia tunelu odbywa się w trzech etapach. W pierwszym urządzenie było transportowane drogą morską z Hiszpanii do Szczecina. Następnie wodami śródlądowymi (na barkach i pontonach) do Opola. 

Trzeci to etap lądowy z Opola do Babic.

W trakcie transportu drogowego hiszpańskiego kreta wykorzystywane są specjalne zestawy o szerokości 9 m, długości 74 m i wadze około 260 ton. Łącznie z ładunkiem daje nam to aż 500 ton. W skład największego zestawu wchodzą dwa ciągniki balastowane (ciągnący i pchający) oraz dwie platformy

Całość będzie poruszała się z maksymalną prędkością dochodzącą do zaledwie... 10 km/h. Jeden przejazd ma trwać od 20 do 25 dni.

Aby uniknąć większych zmian w organizacji ruchu, postanowiono, że elementy będą transportowane wyłącznie w godzinach nocnych. Pierwsze odcinki przebiegały przez województwo opolskie i śląskie. Jak informuje GDDKiA, dzisiaj (14.11) po godzinie 22:00 zacznie się ostatni etap transportu w województwie śląskim. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy