Reklama

Groapa Ruginoasa. Gigantyczna wyrwa w Ziemi

Ogromna skarpa powiększa się niemalże na naszych oczach /123RF/PICSEL

Reklama

Procesy geologiczne na świecie postępują zazwyczaj w tak powolnym tempie, że w ciągu życia ludzkiego nie jesteśmy w stanie zobaczyć skutków działań Matki Natury, jak np. ruchów pływ tektonicznych, wypiętrzania gór czy tworzenia się minerałów i skał. Jednak nie wszystkie procesy są tak „leniwe”. Niedaleko granic Polski, w Karpatach rumuńskich znajduje się Groapa Ruginoasa, która jest gigantyczną, prawie na kilometr długą wyrwą w ziemi, do której powstania nie przyczynił się człowiek.

Nisza osuwiskowa powiększa się w ogromnym tempie, a ponad 200 lat temu jeszcze w ogóle nie istniała. Będąc tutaj i obserwując skalę zjawiska erozji gór, przychodzi na myśl nieco zmieniona wersja znanego cytatu ks. Twardowskiego "Śpieszmy się kochać góry, tak szybko odchodzą".

Gdzie znajduje się Groapa Ruginoasa?

Aby znaleźć naszą ogromną "dziurę w Ziemi", musimy udać się w Góry Zachodniorumuńskie (Apuseni). Mniej więcej 115 kilometrów na południowy wschód od miasta Oradea i około 150 kilometrów na południowy zachód od Kluż-Napoki znajduje się przełęcz Vartop (1120 m n.p.m.), niedaleko której zobaczymy Groapa Ruginoasa. Wędrując sobie zwykłą ścieżką przez polany i świerkowy las, nie będziemy świadomi, jak wielka zmiana krajobrazu będzie na nas czekać na skraju skarpy.

Reklama

Groapa Ruginoasa po polsku znaczy "rdzawy dół", co doskonale odpowiada kolorom olbrzymiego urwiska. Pomimo tego, że przypomina ono nieco wyrobisko kamieniołomu, to jednak miejsce to nie ma nic wspólnego z działalnością człowieka. Jeszcze kilkaset lat temu teren był porośnięty świerkowym lasem i nic nie zwiastowało, że powstanie później wyrwa o długości 700 metrów, szerokości 500 metrów i głębokości dochodzącej do 215 metrów.

Jak powstała Groapa Ruginoasa?

Wszystkiemu winna jest erozja, czyli procesy niszczenia. Materiał skalny z jakiego zbudowane są miejscowe wzgórza jest bardzo podatny na procesy erozyjne. Góry w okolicach przełęczy Vartop składają się głównie z wapieni oraz mieszanki skał okruchowych (zlepieńców, piaskowców i mułowców), które bardzo łatwo poddają się działaniom wody i wymywaniu.

Ponadto wyrwa znajduje się na stokach północnych, bardziej zacienionych. Śnieg utrzymuje się tutaj dłużej, co na wiosnę może powodować intensywne lawiny gruntowe. Stoki Groapa Ruginoasa są w dodatku niezwykle strome, co tylko ułatwia wierzchnim, rozkruszonym warstwom osuwać się w dół niszy. Obfite deszcze, które potrafią z niezwykłą intensywnością padać w rumuńskich górach, także przyspieszają działanie procesów erozyjnych.

Stojąc nad skarpą, na żywo możemy usłyszeć, jak pojedyncze głazy spadają z hukiem do doliny. To jest właśnie żywy przykład działania erozji.

O historii wyrwy dowiemy się najwięcej, wertując stare mapy. O ile na najstarszych mapach Cesarstwa Habsburgów z 2. poł. XVIII wieku okolice Vartop jeszcze wyglądają na "nienaruszone", to na planach z 1864 roku już zauważymy niewielką wyrwę, która wówczas miała "zaledwie" 440 metrów długości.

Kolejne wydania map pokazują, jak Groapa Ruginoasa rośnie. Tempo erozji cały czas przyspiesza. Jeszcze 30 lat temu prędkość, z jaką posuwała się erozja skarpy wynosiła niecałe 20 cm/rok. Najnowsze pomiary z ostatniej dekady wskazują na tempo 47cm/rok, co oznacza, że co roku wyrwa powiększa się o niespełna pół metra, postępując coraz bardziej do góry.

Obliczono, że do tej pory osunęło się 330 milionów metrów sześciennych materiału skalnego. Porównać to można do takiej objętości, ile wynosi kubatura 406 Pałaców Kultury i Nauki w Warszawie.

Co zainicjowało pierwszy rozłam w Groapa Ruginoasa?

Tutaj jest podanych kilka hipotez naukowców tłumaczących, jak mogło dojść do powstania pierwszej niewielkiej szczeliny w terenie, która zainicjowała potem w ekspresowym tempie erozję o rzadko spotykanej skali.

Pierwsza z hipotez wskazuje na trzęsienia ziemi, jako naturalną przyczynę powstania pierwszego rozłamu. Obszar Rumunii nadal jest aktywny sejsmicznie i raz na kilkadziesiąt lat spotykane tam są wstrząsy o sile nawet 7 w skali Richtera. Trzęsienie ziemi z przełomu XVIII i XIX wieku wzdłuż istniejących uskoków mogło być realną przyczyną powstania Groapa Ruginoasa.

Inne hipotezy, choć mniej przekonujące, wskazują winowajców wśród ludzi, którzy być może prowadzili inwazyjną wycinkę drzew w tej okolicy i doprowadzili do zerwania pokrywy glebowej, co mogło zainicjować dalszą erozję. Sugeruje się również, że woda opadowa natrafiła na "newralgiczny punkt w podłożu", czyli na miejscowe występowanie mniej odpornych na wymywanie skał.

Większość badaczy kieruje się jednak ku teorii związanej z działalnością trzęsień ziemi w tych terenach.

Ekspresowa erozja także w Polsce?

Groapa Ruginoasa nie jest jedynym miejscem na Ziemi, gdzie procesy niszczenia skał postępują w tak szybkim tempie. W Polsce, chociaż nie możemy pochwalić się również dużą "wyrwą", to mniejsze formy erozyjne powstają w Beskidach.

Wędrując po szlakach, nie mamy często świadomości, że głębokie wcięcia w terenie używane do zwożenia drewna, zwane także holwegami, są w gruncie rzeczy zaczątkiem wąwozów, które będą tylko bardziej erodować w głąb gruntu.

Historia lubi się powtarzać. Nisza erozyjna w Rumunii nie jest jedyną, która doprowadziła do całkowitej zmiany krajobrazu i zniszczenia gór. Podobne zjawisko być może kiedyś spotkamy w Polsce. Znając tempo takich  procesów, możemy spodziewać się tego szybciej, niż myślimy.

Przeczytaj też:

Rumunia a koronawirus - zasady wjazdu do kraju

Co trzeba wiedzieć, jadąc do Rumunii?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy