Kim naprawdę był Janosik?

Wysoki czy niski, umięśniony czy przeciętny? Prawdziwy czy wymyślony? Jaki naprawdę był Janosik?

,,Janosik (a właściwie Juraj Jánošik), urodził się prawdopodobnie w 1688 roku. Kiedy zmarł? Według zapisków, było to w 1713 roku. W Europie Środkowej jest najsłynniejszym ze zbójników, legendarną postacią. Żył na Słowacji, choć na Podhalu uważa się, że był Polakiem. Po stracie obojga rodziców wyruszył w góry, zebrawszy uprzednio grupę chwackich górali. Razem szukali sprawiedliwości - zabierali bogatym, dawali biednym". Tak dotychczas myśleliśmy o najsłynniejszym harnasiu. Przyszedł jednak czas, by zapytać: jaki naprawdę był Janosik?

Reklama

Romantyczna i współczesna wizja

Poeta epoki romantyzmu, Bogusz Zygmunt Stęczyński o Janosiku pisał tak: "Karcił on dumnych i uporczywych, wspomagał biednych i nieszczęśliwych. A osobliwie żaki, sieroty, cenił niewiasty wdzięki i cnoty. Nie lubił Żydów ani lichwiarzy, ani pochlebstwa, ani potwarzy. Czasem zaglądał i do kościoła...". Romantyczną wersję legendy o bohaterze utrwalił serial z Markiem Perepeczko w roli głównej, gdzie Janoski jest piękny i dobry, używa poprawnej polszczyzny, kocha tylko jedną kobietę, no i oczywiście rabuje bogatych, by dać biednym. Rzeczywistość była jednak zupełnie inna...

- Janosik najpierw rabował możnych, a potem urządzał wielką imprezę dla siebie i swojej kompanii - wyjaśnia Kasia Adamik, reżyser filmu ,,Janosik. Prawdziwa historia". - Zrabowane klejnoty nie wędrowały do najbiedniejszych, ale stały się własnością ładnych dziewczyn, których wianuszek zawsze otaczał bohatera. Dlatego staraliśmy się pokazać w filmie, jak bardzo współczesny, ,,popowy" jest to bohater.

Pasał owce i służył w armii

Pochodził z chłopskiej rodziny, zatem w dzieciństwie pasł pewnie owce na hali. Gdy Morawy opanowało powstanie Franciszka Rakoczego przeciwko władzy najjaśniejszego cesarza Józefa I, Janosik jak tysiące górali przyłączył się do buntowników. W szeregach powstańców walczył przez dwa lata. Samo powstanie stłumiono w roku 1711. Wtedy Janosika nie było już w szeregach buntowników. Młody chłopak po prostu wrócił do domu. Stąd do woja zabrali go cesarscy żołnierze.

Z ,,klawisza" na harnasia

Został strażnikiem zamkowym. Dziś powiedzielibyśmy: ,,klawiszem". Służył na zamku w Bytczy. Właśnie tam za zbójowanie trafił do zamkowego lochu najsłynniejszy wtedy bandzior, Tomasz Uhorczik. Janosik ze słynnym więźniem widywał się codziennie. Przynosił mu do celi nie tylko jedzenie i picie, lecz także wiadomości z zewnątrz. Uhorczikowi spodobał się bystry chłopak - gdy sam wyszedł z więzienia, zaproponował mu przystąpienie do bandy. Jak wyglądał ,,pierwszy raz" Janosika? Zbójnickim zwyczajem stanął na drodze szanowanego kupca tekstylnym Janem Sipasem. Dostał zwój płótna na koszule. Rabunek przebiegał elegancko i bez kłopotów. Na tyle grzecznie i taktownie, że po roku Janosik znowu pojawił się w magazynie Sipasa. Tym razem z magazynu wyniósł pas i cztery złote. Krótko po tym, między Janosikiem a szefem bandy doszło do konfliktu. Kto go wygrał? Młody zbój! To on przejął ludzi i ,,rewir"!

Zabić księdza

Pierwszy napad, gdzie wystąpił w roli szefa bandy, był imponujący. Zaraz po napaści na kupca Sipasa w górach Krzemienieckich napatoczył się na samotnego jeźdźca. Okazało się, że to pocztowy. Chłopak stracił tytoń. Janosikowi udało się jednak wykraść cenniejszą rzecz. Była to informacja. Zbójnicy dowiedzieli się, że zaraz za pocztowym podążać będzie w kierunku Turcji pan Jan Radwański. Radwański stracił wypchane kosztownościami juki.

Kupcy, możni, karawana z winem, weselnicy idący szlakiem do kościoła... I tak aż do 1713 roku, czyli przez... półtora roku! Szef osiemnastowiecznej mafii wpadł przez własną głupotę. Zaatakował bowiem plebana z Dymamicy, który podążał sam, zaopatrzony jedynie w kostur. Po postrzeleniu księdza, dla lokalnych władz jasne było, że miarka się przebrała. Co innego obrabować jakiegoś kupca, a co innego zabić człowieka i sługę Bożego w jednym, ot tak, dla zabawy! Janosik został schwytany. Odbył się proces, gdzie obrońca zapewniał nawet, że herszt skończy ze zbójecką profesję - sąd nie uwierzył, a Janosik zginął w męczarniach powieszony na haku.

Bohater czy łapówkarz?

O tym jednak, że Janosik był romantyczną postacią tylko w legendzie, świadczyć mogą domysły historyków dotyczące licznych, udanych prób przekupstwa, jakie stosował rozbójnik. Opłacał sędziego z Oczadnicy, urzędników miejskich oraz komendantów kilku warowni. Działał zatem jak dzisiejsi gangsterzy. Używał podstępu i często posługiwał się bogatymi, znudzonymi kobietami, dla których był idealnym kochankiem. Także niezamożne niewiasty ciągnęły do harnasia jak pszczoły do miodu:

- Dziewczyny, które się w nim kochały, znały go wyłącznie jako postać legendarną, jako sławnego zbójnika - mówi Kasia Adamik- Tymczasem on dopiero dojrzewał do tej roli. Dla nas ważne jest pytanie: jak sława Janosika wkręca go w przeznaczenie, które w końcu zaprowadziło go na szafot. W pewnym momencie jego kariera wymknęła mu się spod kontroli, Janosik staje się niewolnikiem medialnego wizerunku. Takiego bohatera chciałyśmy pokazać.

Czy próba odkształcenia wizerunku bohatera udała się? Na to pytanie mogą odpowiedzieć tylko ci, którzy wybiorą się do kina!

Joanna Bielas

MWMedia
Dowiedz się więcej na temat: chłopak | Janosik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy