Dwa leśne kręgi nie są ani dziełem kosmitów, ani matki natury. Kto lub co stoi za tym, co można zaobserwować w Japonii?
Odpowiedź brzmi: eksperymentalne leśnictwo. Las w prefekturze Miyazaki został w 1973 r. objęty specjalnym programem realizowanym przez japońskie Ministerstwo Rolnictwa, Leśnictwa i Rybołówstwa. Uczeni chcieli sprawdzić, jaki wpływ na rozwój drzew będzie miało ich równomierne, zaplanowane sadzenie.
W tym celu zdecydowano się posadzić drzewa sugi (szydlica japońska) w specjalnie wyznaczonych okręgach. Na efekty eksperymentu trzeba było czekać aż kilkadziesiąt lat. Co ciekawe, były one widoczne wyłącznie z lotu ptaka.
Na poniższym wideo możecie zobaczyć, że japońskim naukowcom udało się stworzyć dość nietypową formację leśną. Jej wklęsły kształt jest potwierdzeniem, że drzewa znajdujące się w samym centrum "cierpią" na brak potrzebnej do ich prawidłowego rozwoju przestrzeni.
W najlepszej sytuacji okazały się być sadzonki z zewnętrznego kręgu. Swoją drogą, skojarzenia z kręgami w zbożu, które rzekomo zrobili kosmici są jak najbardziej na miejscu!
Kilka lat próbowano wyciąć w pień - i to dosłownie - drzewa biorące udział w eksperymencie. Teraz politycy widzą w nich niemały potencjał, także ten turystyczny.
Wszystko wskazuje na to, że szydlice zostaną na swoim miejscu i wciąż będzie można oglądać je z pokładu helikoptera, samolotu lub też kamery drona. Kto wie, może w najbliższej przyszłości zostanie zrealizowany podobny eksperyment. Sęk w tym, że jego wyniki poznamy najwcześniej w drugiej połowie XXI w.