Reklama

Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga

"Niewidzialne światy Richarda Hammonda" na Discovery Science to podróż w obszary, które na co dzień są poza zasięgiem ludzkiego wzroku. Podróż nie tylko fascynująca, ale i niezwykle zabawna dzięki Hammondowi, którego cechuje charakterystyczne dla Brytyjczyków poczucie humoru i duży dystans wobec własnej osoby.

Richard Hammond, pseudonim "Chomik". Człowiek-instytucja, który światową sławę i sympatię milionów telewidzów zyskał jako współprowadzący przezabawne show o tematyce motoryzacyjnej "Top Gear". Co ciekawe, zainteresowania Richarda nie ograniczają się jednak wyłącznie do problematyki przysłowiowych czterech kółek. Jego drugą wielką pasją jest bowiem nauka.

W programie "Niewidzialne światy Richarda Hammonda" na kanale Discovery Science Brytyjczyk odsłoni niezwykłe zjawiska i procesy, które dzieją się wokół nas każdego dnia, a których nie jesteśmy w stanie zobaczyć.

Reklama

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest dość prosta. Ludzkie oko, mimo że uważamy je za jeden z najwspanialszych i precyzyjnych narządów, nie jest wcale doskonałe. Bardzo wiele procesów dzieje się dla niego za szybko lub zbyt wolno. Do tego nie jest ono w stanie dostrzec wielu spektrów światła.

Innym problemem są zbyt małe rozmiary niektórych obiektów lub ich oddalenie w przestrzeni. Wszystko to sprawia, że to, co widzimy, jest tylko cząstką o wiele większej rzeczywistości. Niemniej dzięki nowoczesnym zdobyczom techniki, np. kamerom wysokoobrotowym czy na podczerwień, możemy coraz śmielej zaglądać do tego nieprzystępnego dotychczas dla nas świata, analizować go i lepiej rozumieć.

Richard będzie naszym przewodnikiem i zaprezentuje jego najbardziej fascynujące elementy. Zobaczymy w akcji m.in. najszybszy obiekt na naszej planecie. Czy jest to samolot odrzutowy? A może rakieta kosmiczna? Nic z tych rzeczy. Najszybszym obiektem na naszej planecie są grzyby Pilobolus, które rozwijają się w odchodach koni czy krów. Ich zarodniki "startują" w dwie milionowe sekundy, co daje przyspieszenie 20 tys. g. To tak, jakby katapultować człowieka ze stukrotną prędkością dźwięku.

I tu pojawia się pytanie - po co to wszystko? Otóż grzyby, aby przeżyć, muszą zostać zjedzone przez jakiegoś roślinożercę, który jednak nie tknie zanieczyszczonej trawy. Dlatego zarodniki są wystrzeliwane na odległość 2 metrów, poza "strefę skażenia".

Hammond opowie także o specyficznych błyskawicach, które poruszają się nie z góry na dół, lecz w zupełnie przeciwnym kierunku. Te odwrócone pioruny o ogromnej mocy powstają w wyniku działalności ludzi i są ogromnie niebezpieczne. Uderzając bowiem w chmury, wyzwalają "standardowe" wyładowania. Nie będzie to jedyne zjawisko meteorologiczne omówione w programie.

Na pewno mocno zaskoczeni będą ci, którzy sądzą, że krople deszczu mają kształt łez. Wcale tak nie jest. Co jednak najciekawsze, wiele z nich w trakcie deszczu w ogóle nie dolatuje do ziemi.

Richard weźmie ponadto pod lupę techniczne zdobycze człowieka. Odwiedzi np. Ośrodek Nanotechnologii Uniwersytetu Southampton. Bada się tu tak małe rzeczy, że nawet drobinka kurzu mogłaby zniweczyć cały trud naukowców. W przyszłości dzięki doskonalonym na uniwersytecie rozwiązaniom możliwe będzie dokonanie wielu przełomów w medycynie i przemyśle. Richard, ubrany w specjalistyczny skafander upodobniający go do smerfa, postara się na łusce własnego włosa napisać nazwę programu. I - o dziwo - uda mu się ta sztuka.

"Niewidzialne światy Richarda Hammonda" na Discovery Science to podróż w obszary, które na co dzień są poza zasięgiem ludzkiego wzroku. Podróż nie tylko fascynująca, ale i niezwykle zabawna dzięki Hammondowi, którego cechuje charakterystyczne dla Brytyjczyków poczucie humoru i duży dystans wobec własnej osoby.


Niewidzialne światy Richarda Hammonda

(ang. Invisible Worlds)

Premiera: w czwartek, 28 lutego, o godz. 21.30 na kanale Discovery Science

Emisja kolejnych odcinków: czwartki, o godz. 21.30

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy