Reklama

Chińczycy stworzą nową megazaporę

Chiny ogłosiły plany dotyczące budowy serii ogromnych zapór na rzece Yarlung Tsangpo. Nowa konstrukcja może potencjalnie przyćmić ogromną Zaporę Trzech Przełomów.

Rzeka, przez którą ma przebiegać nowa zapora, jest ważna dla kilku krajów na jej biegu oraz wspiera niektóre z najważniejszych ekosystemów w Azji. W listopadzie 2020 roku chińskie media ogłosiły plany budowy serii nowych elektrowni wodnych u podnóża Himalajów. Inwestycja jest zapowiadana jako potencjalnie największa na świecie - sama tama będzie także ogromnym przedsięwzięciem inżynieryjnym.

Projekt zapory Yarlung Tsangpo będzie posiadał moc 60 gigawatów - będzie ona więc większa niż Zapora Trzech Przełomów. Wybrane miejsce na zaporę znalazło się na rzece Yarlung Trsangpo, która jest jedną z najwyżej położonych rzek świata. W pewnym momencie punkt biegu rzeki zanurza się nawet na wysokość 2700 metrów.

Reklama

Eksperci do spraw energetyki wodnej twierdzą, że tunel przecinający naturalną pętlę rzeki będzie w stanie przenosić do 2000 metrów sześciennych wody na sekundę - to wystarczy spokojnie do zasilenia elektrowni wodnej o mocy 50 gigawatów. Cała konstrukcja mogłaby dostarczyć około 300 miliardów kilowatogodzin energii elektrycznej w ciągu roku. Chińczycy celują więc w największy i najbardziej ambitny hydroenergetyczny projekt w historii ludzkości.

Co więcej, nie tylko Chiny są w tym przypadku zainteresowane budową tego typu tamy. Indie również zaproponowały elektrownie wodne na dużą skalę, także wzdłuż Yarlung Tsangpo i jej dopływów.

Zapora Trzech Przełomów wymagała relokacji około 1,4 miliona ludzi. Obszar dookoła Yarlung Tsangpo jest stosunkowo słabo zaludniony, tak więc finalny socjologiczny koszt zbudowania projektu będzie znacznie mniejszy.

Obecnie nie wiadomo, ile dokładnie miałby kosztować nowy projekt Chińczyków. Można jednak zakładać, że kwoty będą szły w miliardy dolarów.

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chiny | zapora

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama