Reklama

Nowa era dla rolnictwa - już 10 000 pól korzysta z monitoringu satelitarnego

Monitoring satelitarny pól uprawnych to przełom w dziedzinie nowoczesnego rolnictwa. Dzięki wykorzystaniu zdjęć satelitarnych z NASA i ESA rolnicy na bieżąco obserwują, co dzieje się na ich polach. SatAgro, aplikacja stworzona przez polskich naukowców z wykorzystaniem środków unijnych, podbija właśnie rynek rolniczy w Polsce i za granicą. Dzięki niej właściciele pól oszczędzają pieniądze i zmniejszają negatywny wpływ na środowisko.

SatAgro to zaawansowana platforma internetowa, która przetwarza pomiary satelitarne, aby umożliwić rolnikom obserwację zmian w ich uprawach. Precyzyjne mapy aplikacyjne pozwalają ustalić optymalny poziom stosowanych nawozów oraz i innych środków produkcji. To przekłada się na lepszą jakość plonów i pozytywnie wpływa na środowisko. Aplikacja pozwala rolnikom zmniejszyć koszty nawożenia o około 10-15 proc.

Coraz więcej osób interesuje się rolnictwem precyzyjnym. Już ponad 10 tys. pól zostało zarejestrowanych w aplikacji SatAgro. Jej pomysłodawcą jest Przemysław Żelazowski, absolwent Uniwersytetu w Oxfordzie, obecnie adiunkt w Centrum Nowych Technologii na Uniwersytecie Warszawskim. Wspólnie z innymi naukowcami, agronomami i programistami rozwija platformę i wprowadza ją na kolejne rynki europejskie.  

- Pomysł na aplikację zrodził się, kiedy w Światowej Organizacji Żywności pracowałem nad technikami monitoringu lasów tropikalnych. Już wtedy wiedziałem, że chcę wrócić do Polski. Myślałem więc intensywnie, jak poznane metody przenieść na nasze polskie grunty. Skorzystałem ze środków unijnych w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i tak powstało SatAgro - powiedział Żelazowski.

Na początku roku SatAgro zostało nagrodzone złotym medalem na największych targach rolniczych w Polsce, Polagra Premiery 2018, na których co roku przedstawiane są najnowsze maszyny, urządzenia oraz usługi dla branży. To nie jedyny sukces na koncie firmy - SatAgro otrzymało również pierwszą nagrodę w Konkursie Innowator Mazowsza, a także "paszport" z rąk Mateusza Morawieckiego podczas spotkania "Startupy w Pałacu".

SatAgro to jedno z wielu małych polskich przedsiębiorstw, które swoje powstanie i rozwój zawdzięczają środkom pozyskanym z Unii Europejskiej. Nowe możliwości, które otworzyły się przed małymi i średnimi przedsiębiorstwami w Polsce to m.in. efekt wsparcia z Planu Inwestycyjnego dla Europy (tzw. Planu Junckera). Jak dotąd w ramach Planu Junckera zatwierdzono finansowanie dla MŚP w wysokości 56 mln EUR, co pozwoli uruchomić inwestycje o wartości 1,2 mld EUR. Ze wsparcia skorzysta 26 143 małych firm i start-upów.

Dzięki licznym funduszom i programom, które Unia Europejska oferuje przedsiębiorcom, polskie firmy mogą korzystać z dotacji, pożyczek i gwarancji na rozwój wartościowych projektów. Finansowa pomoc UE przekłada się na możliwości rozwoju i wzrost zatrudnienia w firmach. Jest też zachętą do przyciągania kapitału z sektora prywatnego, do inwestowania w lepszą przyszłość Europy. Inwestycje Unii Europejskiej oznaczają korzystne zmiany w codziennym życiu Europejczyków: lepszą edukację, nowe możliwości szkolenia zawodowego i wsparcie w poszukiwaniu pracy, unowocześnienie systemu opieki zdrowotnej, bardziej ekologiczne wykorzystanie energii, rozwój infrastruktury transportowej i dostęp do innowacyjnych technologii.

Reklama

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: rolnictwo | SatAgro | satelita

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama