Większość z nas doskonale pamięta, jak jeszcze kilka lat temu w najpopularniejszym markecie w Polsce, Biedronce, otwiera się w nowym oknie, za zakupy mogliśmy zapłacić wyłącznie gotówką. Dziś już powoli odchodzi się od kart płatniczych, co tylko pokazuje, jak wielkie zmiany zaszły na tym polu w przeciągu niecałej dekady.
Płatność tatuażem
Choć płacenie telefonem wydaje się wyjątkowo wygodnym sposobem, niektórym przeszkadza ciągłe wyciąganie smartfona z kieszeni. Jedną z takich osób był pewien mieszkaniec Tajwanu, który postanowił znaleźć rozwiązanie swojego problemu.
Owym rozwiązaniem stał się nietypowy tatuaż stworzony na przedramieniu, który przedstawia unikalny kod kreskowy aplikacji płatniczej. Wystarczy zeskanować niewielki fragment ramienia mężczyzny, by transakcja przebiegła pomyślnie.
Oczywiście, aby tatuaż spełniał swoje zadanie, potrzebna była niezwykła precyzja przy jego wykonaniu. Wystarczyłoby, że jedna z linii zostałaby stworzona zbyt cienka lub zbyt gruba i cały projekt ległby w gruzach.
Jak przyznaje Tajwańczyk, podczas każdej płatności robi on w sklepach niemałą furorę, szokując sprzedawców oraz klientów obserwujących całe zdarzenie - nic dziwnego w końcu niecodziennie widuje się coś podobnego.
Czy warto rozważyć stworzenie takiego projektu?
Przed wykonaniem podobnego tatuażu warto dwa razy się zastanowić. Jak już zostało wspomniane, wystarczy mały błąd tatuatora, aby została nam na ręce pamiątką po nieudanym projekcie. Co więcej, nawet przy idealnym wykonaniu tusz pod skórą może się rozlać, niwecząc nasze plany.
Nie wiadomo również, jak tak precyzyjny tatuaż zachowa się na przestrzeni lat, oraz czy nasz bank przypadkiem nie postanowi zmienić naszego kodu.









![Ukraińskie czołgi wracają na front. Mają być niewidoczne dla dronów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NEAHV8K4W68LD-C401.webp)