Reklama

Mniejszy mózg, dodatkowa powieka i garb. Tak będzie wyglądał człowiek w 3000 roku?

Jeśli prognozy naukowców sprawdzą się, to człowiek w 3000 roku nie będzie wyglądał zbyt zdrowo i atrakcyjnie - dodatkowa powieka, garb czy kciuk "tekstowy" to tylko niektóre "ulepszenia", jakie dostaniemy w pakiecie z mniejszym mózgiem, a wszystko na skutek nadużywania nowych technologii.

Jeśli prognozy naukowców sprawdzą się, to człowiek w 3000 roku nie będzie wyglądał zbyt zdrowo i atrakcyjnie - dodatkowa powieka, garb czy kciuk "tekstowy" to tylko niektóre "ulepszenia", jakie dostaniemy w pakiecie z mniejszym mózgiem, a wszystko na skutek nadużywania nowych technologii.
Czy to możliwe, że tak będzie wyglądał człowiek w 3000 roku? /TollFreeForwarding.com /123RF/PICSEL

Wygląda na to, że nowe technologie zmieniają nasze życie również w wielu aspektach, z których nie zdajemy sobie sprawy - wystarczy spojrzeć na model 3D opracowany przez amerykańską firmę technologiczną TollFreeForwarding na podstawie badań naukowych i opinii ekspertów, żeby przekonać się, jak mogą skończyć się długie godziny wpatrywania się w smartfony czy laptopy. Oczywiście nie dla nas, ale dla kolejnych pokoleń "przystosowanych" do nowych warunków życia.

Mniejszy mózg i deformacje w wyglądzie. Oto człowiek w 3000 roku

I nie da się ukryć, że jeśli faktycznie mamy wyglądać jak Mindy, czyli model 3D stworzony przez firmę, to przyszłość nie wygląda najciekawiej - szczególnie że w pakiecie mamy dostać także zmiany psychiczne. Pełna lista zmian w naszych organizmach wyglądać ma następująco:

Reklama

  • wygięte plecy,
  • technologiczna szyja (garb),
  • kciuk tekstowy,
  • łokieć zgięty pod kątem 90 stopni,
  • grubsza czaszka, 
  • mniejszy mózg,
  • dodatkowa powieka. 


Jedną z najbardziej zauważalnych zmian wywołanych w naszych ciałach przez nowe technologie mają być znaczne wygięcie kręgosłupa i tzw. technologiczna szyja, czyli mówiąc wprost garb (powrót do przeszłości?). Wszystko na skutek garbienia się podczas pracy przy komputerze i pochylania w czasie sprawdzania wyświetlacza smartfona, co jak tłumaczy Caleb Backe z Maple Holistics "wytrąca kręgosłup z równowagi i zmusza mięśnie szyi do wydłużonego dodatkowego wysiłku wspierania głowy".

Co jeszcze się zmieni? Eksperci przewidują, że z powodu nieustannego trzymania smartfona w dłoni, możemy też nabawić się nietypowego wygięcia palców, w tym tzw. kciuka tekstowego oraz łokcia zgiętego pod kątem 90 stopni, czyli tzw. łokcia smartfonowego, ale tym razem nie tylko od pisania, ale i wykonywania połączeń telefonicznych.

Mało? To co powiecie na drugą powiekę i mniejszy mózg? Ta pierwsza może być odpowiedzią na nadmierną ekspozycję na światło i chronić nas przed bólem głowy, zmęczeniem wzroku i ślepotą. Jeśli zaś chodzi o mózg, to może to być aspekt najtrudniejszy do uniknięcia, bo o ile aktywność fizyczna oraz rozsądne korzystanie z laptopów czy smartfonów mogą uchronić nas przed deformacjami fizycznymi, tak kurczenie się naszego "procesora" następuje na skutek dużych zmian w całym naszym stylu życia.

Już w 2010 roku kognitywista David Geary zwracał uwagę, że ludzkie zdolności poznawcze mogą spaść z powodu postępu technologicznego w rolnictwie, zdrowiu i nie tylko - ludzie muszą robić mniej, aby przetrwać, w efekcie czego nasz mózg jest mniej używany.  I choć autorzy Mindy podkreślają, że jej wizerunek jest specjalnie wyolbrzymiony, by zwrócić uwagę na problem, to wciąż mowa o scenariuszu, który może spotkać nas w przyszłości, więc zalecają dużo rozwagi podczas korzystania ze zdobyczy technologicznych.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nowe technologie | smartfony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy