Reklama

Największy samolot pasażerski świata z rewolucyjnym napędem

Tego nikt się nie spodziewał. Największy samolot pasażerski świata nie odejdzie do przeszłości. Wróci do łask, ale w iście ekologicznej odsłonie. Oto projekt samolotu ZEROe Demonstrator od Airbusa. Tak ma wyglądać przyszłość lotnictwa.

Tego nikt się nie spodziewał. Największy samolot pasażerski świata nie odejdzie do przeszłości. Wróci do łask, ale w iście ekologicznej odsłonie. Oto projekt samolotu ZEROe Demonstrator od Airbusa. Tak ma wyglądać przyszłość lotnictwa.
Największy samolot pasażerski świata z rewolucyjnym napędem wodorowym /Airbus/ZEROe Demonstrator /materiały prasowe

Rozwój najnowocześniejszej technologii jeszcze wiele razy nas zaskoczy. Kiedyś futurolodzy myśleli, że przyszłość to coraz większe samoloty pasażerskie, które zabiorą na pokład tysiące ludzi. Tymczasem od jakiegoś czasu trendy w lotnictwie bardzo się zmieniają i sprawiają, że linie lotnicze stawiają na mniejsze samoloty pasażerskie, oferujące oszczędności na paliwie i dłuższy zasięg.

W ten sposób na złom w ostatnim czasie trafiły słynne Airbusy A380. Koncern chce jednak powrócić do wcześniejszych wizji, ale mają one wpisywać się w coraz popularniejszy na całym świecie ekologiczny trend. Koncern chce udowodnić, że najnowocześniejsza technologia pozwala tworzyć gigantyczne samoloty, które są przyjazne środowisku naturalnemu.

Reklama

Gigantyczny Airbus A380 w wydaniu wodorowym

Słynny koncern lotniczy zaprezentował projekt o nazwie ZEROe Demonstrator. Mowa tutaj o dużym samolocie pasażerskim na bazie Airbusa A380, czyli największego w historii masowo użytkowanego samolotu pasażerskiego. Inżynierowie wyposażyli go w innowacyjny napęd wodorowy. Eksperci są pewni, że wodór jest paliwem przyszłości, przynajmniej jeśli chodzi o samoloty.

Firma twierdzi, że planuje rozpocząć loty testowe zmodyfikowanego A380 w 2026 roku i uruchomić w pełni operacyjny pierwszy bezemisyjny samolot do 2035 roku. Chociaż nastąpi to dopiero za 12 lat, to jednak samoloty, to nie samochody, dlatego ich budowa i testy mogą trwać nawet kilkanaście lat. Airbus ujawnia, że zbiorniki na wodór i dwa 8-łopatkowe wirniki GE Passport, z palnikiem zmodyfikowanym przez CFM do spalania wodoru, znajdą się w tylnej części kadłuba samolotu.

Pierwsze pasażerskie samoloty na wodór już w 2035 roku

Gdy powstanie już demonstrator, inżynierowie sprawdzą, czy wodór do zasilania turbowentylatorowych silników odrzutowych jest dobrym kierunkiem rozwoju ekologicznych napędów przyszłości. Chociaż jeszcze tego nie sprawdzono, to jednak symulacje pokazują, że jak najbardziej jest to dobry kierunek rozwoju.

Koncern zapowiedział, że już w 2035 roku ma zaoferować przewoźnikom z całego świata pierwsze samoloty napędzane wodorem, które mają być całkowicie przyjazne środowisku. I nie chodzi tu tylko o same przeloty pomiędzy miastami, ale również produkcję zielonego wodoru, która ma odbywać się za pomocą tylko i wyłącznie energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Airbus a380

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy