Reklama

Stacje paliw na orbicie? Pierwsza już tam jest i może dotankować pojazd kosmiczny

Lata 20. XXI wieku zapowiadają się wyśmienicie pod względem rozwoju przemysłu kosmicznego. Coraz więcej firm chce realizować projekty, które dotychczas widzieliśmy tylko w filmach sci-fi. Jednym z nich są stacje paliw w kosmosie.

NASA ogłosiła nowe plany związane z programem Artemis, czyli pierwszym w XXI wieku lotem na Srebrny Glob i budowie tam baz. Agencja chce zrealizować bardzo ciekawy pomysł, który pojawił się już dekady temu, ale teraz w końcu stanie się rzeczywistością. Otóż chodzi o technologię tankowania pojazdów w przestrzeni kosmicznej.

Celem jest tutaj poważne ograniczenie kosztów misji, nie tylko związanych z lotem na Księżyc, ale również budową Księżycowego Portu Kosmicznego i przygotowaniami do pierwszego lotu na Marsa.

Pierwszą z firm, która opracowuje takie technologii jest Orbit Fab. Jej celem jest budowa całej sieci orbitalnych stacji paliw. Powstaną one na potrzeby prywatnych firm, działających na co dzień w przemyśle kosmicznym, i posiadających w kosmosie swoje instalacje.

Reklama

Na orbicie znajduje się coraz więcej kluczowych i bardzo drogich satelitów. Co chwilę dołączają do nich nowe. Wszystkie instalacje napędzane są różnego rodzaju paliwem. Firma Orbit Fab chce zaoferować ich właścicielom system serwisowania, aby mogły one służyć im jak najdłużej. Projekt zakłada też tankowanie pojazdów kosmicznych z misjami na Księżyc czy planety.

Przed Orbit Fab pojawiło się bardzo ciężkie zadanie do realizacji. Dotychczas nikt nie zbudował takiej instalacji na orbicie, więc będzie to pionierski krok, ale bardzo ważny. Firma kilka miesięcy temu wysłała na orbitę pierwszy element testowy takiej stacji paliw. Zbiornik Tanker-001 Tenzing to tak naprawdę magazyn paliwa na utleniacz w postaci 35 kilogramów stężonego 85-98% nadtlenku wodoru.

Za jego pomocą i systemu przesyłu RAFTI można dotankować dowolny pojazd kosmiczny. Orbit Fab planuje jednak wysłać na orbitę dużo większą stację paliw. Może to nastąpić w ciągu najbliższych 2 lat. W przyszłości podobne plany ma NASA i SpaceX, które zamierzają zbudować własne stacje paliw na potrzeby dalekich misji kosmicznych.

Niedawno kontrakt na kwotę 53 milionów dolarów dostała firma SpaceX. Jej zadaniem będzie opracowanie odpowiedniej technologii i zademonstrowanie jej w warunkach kosmicznych. Eksperyment zostanie przeprowadzony w 2022 roku i w tym celu zostanie wykorzystany nowy potężny system transportu kosmicznego, który obecnie znajduje się w trakcie budowy w ośrodku SpaceX w Teksasie.

Mowa tutaj o rakiecie statku Starship. Firma Elona Muska ma przelać ok. 10 ton kriogenicznej cieczy. W trakcie demonstracji technologii ma być użyty tylko jeden egzemplarz Starship, ale docelowo tankowanie statków ma odbywać się pomiędzy dwoma pojazdami. SpaceX jakiś czas temu informowało, że Starshipy będą kursowały ze sprzętami i zapasami dla astronautów pomiędzy ziemską orbitą i Księżycem.

Źródło: GeekWeek.pl/NASA/SpaceX/Orbit Fab / Fot. Orbit Fab/NASA/SpaceX

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL