Reklama

Stefan Banach w Google Doodle. Kim był ten wielki polski matematyk?

Mieszkańcy kilku krajów, w tym Polski, będą mogli dziś zobaczyć na stronie głównej wyszukiwarki nowe Google Doodle, za pomocą którego koncern chce upamiętnić osiągnięcia wybitnego polskiego matematyka, Stefana Banacha.

Mieszkańcy kilku krajów, w tym Polski, będą mogli dziś zobaczyć na stronie głównej wyszukiwarki nowe Google Doodle, za pomocą którego koncern chce upamiętnić osiągnięcia wybitnego polskiego matematyka, Stefana Banacha.
Stefan Banach bohaterem Google Doodle /Google /123RF/PICSEL

Kojarzycie kolorowe "bazgroły" na stronie wyszukiwarki Google, które pojawiają się tam z różnych okazji? To właśnie Google Doodle, czyli specjalna modyfikacja przeznaczona do upamiętnienia ważnych wydarzeń, świąt czy osób. Początkowo Doodle przybierało bardzo prostą formę, tj. drobnych modyfikacji graficznych, ale z czasem ewoluowało do animacji czy form interaktywnych angażujących użytkowników do zabawy.  

Stefan Banach w Google Doodle

Najnowsze jest jednak bardzo klasyczne, bo i upamiętniana osoba na to zasługuje - o kim mowa? Bohaterem najnowszego Google Doodle jest Stefan Banach, czyli wybitny polski matematyk, czołowy przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej i członek Polskiej Akademii Umiejętności (PAU). Dzień udostępnienia Doodle nie jest zaś przypadkowy, bo to właśnie 22 lipca 1922 roku został on oficjalnie profesorem.

Reklama

Stefan Banach przyszedł na świat 30 marca 1892 roku w Krakowie i życie od samego początku rzucało mu kłody pod nogi - nigdy nie poznał swojej matki, a ojciec - służący jako żołnierz w wojsku austriackim - odesłał go na wychowanie do rodziny zastępczej. Nie przeszkodziło mu to jednak w rozwijaniu wybitnego talentu matematycznego i lingwistycznego, choć matematykę studiował głównie... na własną rękę. Po wybuchu I wojny światowej pracował jako nadzorca przy budowie dróg, bo z powodu wady wzroku i leworęczności nie został wcielony do wojska.

I gdyby nie przypadek, najpewniej nie zrobiłby tak zawrotnej kariery. W 1916 roku dr Hugo Steinhaus usłyszał podczas spaceru dwóch młodych ludzi rozmawiających o całce Lebesgue’a, zagadnieniu z zaawansowanej teorii miary i całki - jednym z nich był  oczywiście Stefan Banach. Nowa znajomość otworzyła drogę nie tylko do ważnych publikacji naukowych oraz wieloletniej współpracy, ale i asystentury w Katedrze Matematyki na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lwowskiej.

Od tego czasu wszystko układało się już tak, jak powinno od samego początku. Z pomocą Steinhausa polski matematyk został założycielem zupełnie nowego działu matematyki, analizy funkcjonalnej (podał jej fundamentalne twierdzenia i wprowadził terminologię, którą zaakceptowali matematycy na całym świecie), a z czasem także autorem kilkudziesięciu prac naukowych, twórcą wielu twierdzeń o fundamentalnym znaczeniu dla innych działów matematyki oraz autorem podręczników szkolnych i akademickich do matematyki i mechaniki. Mówiąc krótko, był wybitnym naukowcem, którego osiągnięcia upamiętniają pomniki, nazwy licznych terminów naukowych, instytucji i nagród, a teraz także Google Doodle.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy