Reklama

Ta mapa pokaże nam, jak daleko moglibyśmy pojechać w 5h pociągiem, choć pewnie nie pojedziemy

Na tej mapie zobaczymy, jak daleko jesteśmy w stanie przemieścić się z miast w Europie. Wyniki są dość optymistyczne i niekoniecznie pokrywają się z rzeczywistością.

Powstała nowa aplikacja webowa o nazwie Chronotrains EU. Sprawdzimy na niej odległości, jakie jesteśmy w stanie pokonać w określonym czasie (do 5 godzin) z konkretnych miejsc w Europie.

Inspiracją do projektu był Direkt Bahn Guru, w którym możemy odnaleźć połączenia kolejowe ze wskazanego przez nas miejsca właśnie w obrębie Europy. Źródłem wykorzystanych informacji jest Deutsche Bahn i na tych danych opiera się również Chronotrains EU.

Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze, bowiem wystarczy przejechać myszką po mapie w miejscu, które chcemy sprawdzić, a pojawi nam się oznaczony kolorami obszar, jaki pokonamy pociągiem w każdą kolejną godzinę.

Reklama

Jak podaje twórca, mapa może być jednak trochę zbyt optymistyczna. Zaznaczone obszary są jedynie orientacyjne. Polegają one na założeniu, że ewentualne przesiadki trwają góra 20 minut, a przecież nie ma gwarancji, że połączenia ułożą się idealnie tak, jak byśmy chcieli. Trzeba też oczywiście zaznaczyć, że nie są brane pod uwagę tak dobrze nam znane opóźnienia. Nie wliczono w to także komunikacji lokalnej, typu paryskiego czy warszawskiego metra.

Mimo to aplikację można używać jako ciekawostkę, nawet jeśli nie zaplanujemy z nią podróży. Również z ograniczonymi danymi dość jasno widać, które miasta są dobrze skomunikowane, a jakie znacznie gorzej. Bardzo dobrze przedstawiają się Paryż czy Berlin.

Porównywalnie prezentują się miasta w zachodniej i środkowej Polsce. Gorzej jest jednak ze wschodnią, gdzie zauważalne są ograniczenia komunikacyjne, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę także mniejsze miejscowości czy wioski.

Niezależnie od przedstawionych obszarów, wszyscy wiemy, jak sprawa ma się w rzeczywistości, i nawet teoretycznie rewelacyjne czasowo połączenia z Warszawy czy Poznania mogą zostać szybko sprowadzone na ziemię przez ogromne opóźnienia, z jakimi spotykamy się regularnie, choćby z powodu ekstremalnych temperatur, ale nie tylko. I nie dotyczy to tylko Polski. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy