Za okulary Arges odpowiada południowokoreański startup Cellico, który jest finansowany przez swojego rodzimego giganta, Samsunga. Produkt zostanie oficjalnie zaprezentowany na targach elektroniki użytkowej (CES) w Las Vegas, które zaczynają się w tym tygodniu, ale już teraz producent postanowił uchylić rąbka tajemnicy.
Okulary wytną obraz z pola widzenia i wkleją go w innym miejscu
W mostek okularów wbudowana jest mała kamera 4K, która rejestruje wszystko, co znajduje się przed użytkownikiem. Obraz rejestrowany na żywo z kamery jest wyświetlany na okrągłym ekranie po jednej stronie pola widzenia użytkownika, gdzie osoba cierpiąca z powodu zwyrodnienia plamki żółtej będzie mogła go zobaczyć peryferyjnie. W tym celu wykorzystywany jest odblaskowy wyświetlacz falowodowy o rozdzielczości 1080p, który umieszczony jest po wewnętrznej stronie soczewek okularów.
Korzystając z aplikacji na sparowanym smartfonie, użytkownicy mogą wstępnie określić dokładny obszar ich pola widzenia, którego dotyczy choroba, a także zaznaczyć, gdzie wyświetlany będzie obraz z kamery - dodatkowo za pomocą poleceń głosowych mogą powiększać lub pomniejszać wideo.
Inne funkcje obejmują powłokę PDLC (polimerowy rozproszony ciekły kryształ) na soczewkach, która elektronicznie przyciemnia się w jasnych warunkach, a także częściowo tytanową oprawę - okulary mają ważyć 94 gramy. Na chwilę obecną nie wiadomo, ile będą kosztować okulary, ani kiedy trafią do sprzedaży, ale być może producent ujawni te informacje na targach CES.











