Reklama

Zapomnijcie o składanych smartfonach. Oto 165-calowy składany TV

Podczas gdy Samsung szykuje się do konferencji Unpacked, w ramach której zaprezentować ma nową generację składanych smartfonów Galaxy Fold i Flip, australijski producent C Seed wprowadza do swojej oferty coś, przy czym koreańskie "składaki" wyglądają na ubogich krewnych, a mianowicie 165-calowy telewizor MicroLED.

Podczas gdy Samsung szykuje się do konferencji Unpacked, w ramach której zaprezentować ma nową generację składanych smartfonów Galaxy Fold i Flip, australijski producent C Seed wprowadza do swojej oferty coś, przy czym koreańskie "składaki" wyglądają na ubogich krewnych, a mianowicie 165-calowy telewizor MicroLED.
To się nazywa cud techniki - składany 165-calowy TV MicroLED /C-SEED /materiały prasowe

Jeśli macie ochotę na gadżet będący pokazem najnowocześniejszych osiągnięć technologicznych, to sierpniowa konferencja Samsunga i wrześniowa Apple wcale nie są najlepszym adresem - wystarczy spojrzeć na ofertę telewizorów australijskiej firmy C Seed, gdzie znajdziemy m.in. 165-calowy rozkładany telewizor MicroLED. Tylko zapomniałem wspomnieć, że najpierw trzeba wygrać w totka...

Halo, Elon? Potrzebuję 180 tys. euro na nowy 165-calowy telewizor

W gruncie rzeczy mówimy o dwóch modelach, obu rozkładanych w taki sam sposób, tyle że jeden z nich chowa się w prostokątnej podstawie, a drugi... w podłodze, więc jego zakup wiąże się z koniecznością małego remontu, ale skoro stać nas na takie cudo, to nie powinno to stanowić większego problemu. Wersja składana do podstawy, czyli N1, kosztuje 185 tys. dolarów, a w przypadku "podłogowego" M1 musimy już szykować 400 tys. dolarów.

Reklama

W obu przypadkach mówimy jednak o "wachlarzowej" konstrukcji składającej się z 5 paneli, które po rozłożeniu tworzą jeden ogromny telewizor. I choć nie jest to składany elastyczny ekran, ale kilka osobnych, to producent zapewnia, że jego autorska technologia gwarantuje brak jakichkolwiek widocznych łączeń.

Co więcej, w odróżnieniu od wielu interesujących designerskich konstrukcji dostępnych na rynku, w tym przypadku imponujące są także same możliwości telewizora C Seed.

Mówimy bowiem o wyświetlaczu wykonanym w technologii MicroLED, która często bywa określana przyszłością branży, bo łączy w sobie największe zalety obu wiodących technologii, tj. wysoką jasność (w tym przypadku 1000 nitów) i trwałość LCD, a także niemal nieskończony kontrast (producent deklaruje 30 000:1), odwzorowanie ruchu i prawdziwie głęboką czerń matryc OLED. 

C Seed M1 i N1 wspierają oczywiście HDR i są wyposażone w system audio 2.1 z soundbarem zintegrowanym z ramą, a także 5 złączy HDMI do podłączenia dodatkowych sprzętów (tych jednak już nie schowamy w podłodze bądź podstawie, więc wokół TV może nam się zrobić niezły bałagan). Telewizory dostępne są w trzech rozmiarach, tj. 103, 137 i 165 cali, a podane przez nas wcześniej ceny dotyczą największych modeli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy