Reklama

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wystartował! To ważny moment w dziejach ludzkości

Start Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba był już wielokrotnie przesuwany, lecz w końcu byliśmy świadkami jego wystrzelenia. Jest to najpotężniejszy instrument obserwacyjny, który po dotarciu w wyznaczone miejsce rozpocznie eksplorację kosmosu swoim obiektywem i dostarczy nam nowych informacji o ciałach niebieskich.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wystartował!



Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba w końcu wystartował! Opóźnienie startu wyniosło zaledwie 21 sekund. To zdecydowanie historyczne wydarzenie w świecie astronomii, które poszerzy naszą wiedzę o kosmosie o niedostępne wcześniej obszary. Start był przesuwany tyle razy, że można już było zacząć wątpić, czy odbędzie się on jeszcze w tym roku, lecz w końcu się udało, instrument obserwacyjny opuścił kosmodrom w Gujanie Francuskiej na szczycie rakiety Ariane 5. Minie jednak trochę czasu zanim Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba doleci na miejsce i będzie gotowy do użytku.

Reklama

Już od rana rakieta Ariane 5 była tankowana przez pracowników kosmodromu. Została wypełniona 175 tonami materiału pędnego i 150 tonami ciekłego tlenu. Dodatkowo znalazło się tam również 25 ton wodoru i kolejne 15 ton materiału pędnego, lecz to ostatnie już w górnym członie rakiety.

Projekt Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba został zainicjowany 18 lat temu i pochłonął ponad 10 miliardów dolarów a w jego rozwoju brało udział 10 tysięcy osób. W przypadku problemów po starcie moglibyśmy mówić o bardzo kosztownej katastrofie.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba - to dopiero początek podróży

Pomyślny start to dopiero początek drogi, którą będzie musiał przebyć Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Zanim instrument stanie się naszym nowym oknem na Wszechświat, będzie musiał najpierw dotrzeć na miejsce i w pełni zostać rozłożony. Naukowcy tłumaczą, że samo rozwinięcie osłon termicznych - te mają powierzchnię o rozmiarach zbliżonych do kortu tenisowego - potrwa tydzień. Kolejne trzy tygodnie będzie rozkładane samo zwierciadło. Na pierwsze zdjęcia z pewnością poczekamy jeszcze dłużej. Cała procedura będzie wymagała niezwykłej pieczołowitości, gdyż poszczególne części lustra muszą pasować do siebie z dokładnością do 10 nanometrów.

Mamy Hubble’a, po co Webb?

Choć Kosmiczny Teleskop Hubble’a coraz częściej dotykają awarie, nie uda się on jeszcze na zasłużoną emeryturę, a JWST nie będzie jego zastępcą. Te dwa instrumenty obserwacyjne skupią się na nieco innych zadaniach. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie obserwował kosmos w podczerwieni w celu wyłapywania nawet najmniejszych śladów ciepła. Podobno instrument byłby w stanie wykryć z Ziemi ciepło trzmiela latającego po księżycu. Tak potężne urządzenie może dostarczyć wiedzę, która całkowicie zmieni nasze postrzeganie Wszechświata. JWST będzie tak precyzyjny, że pozwoli uzyskać obrazy pierwszych ciał niebieskich, które uformowały się po Wielkim Wybuchu. Wspomoże również poszukiwania planet nadających się do życia oraz istnieje prawdopodobieństwo, że dzięki niemu uda się odnaleźć ślady obcych cywilizacji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama