Reklama

Odkryto jedną z największych struktur w Drodze Mlecznej

Międzynarodowa grupa naukowców odkryła w naszej galaktyce jedną z największych struktur w historii. Maggie, jak została nazwana, znajduje się po drugiej stronie Drogi Mlecznej i mierzy aż 3900 lat świetlnych długości oraz 130 lat świetlnych szerokości. Jest ona niczym innym, jak masywnym zbiorem wodoru atomowego.

Nowo odkryta struktura zawdzięcza swoją nazwę największej rzece Kolumbii, czyli Magdalenie. Południowoamerykańska formacja wodna ma około 1540 kilometrów długości, co oznacza, że jest około półtora raza większa od Wisły oraz mniej więcej 25 bilionów razy mniejsza od imienniczki znajdującej się lata świetlne od niej.

Niezwykła struktura znajdująca się około 55 tysięcy lat świetlnych od naszej planety, czyli po drugiej stronie naszej galaktyki, mierzy aż 3900 lat świetlnych długości oraz 130 lat świetlnych szerokości. Jest to imponujący wynik w dziedzinie obłoków molekularnych wyprzedzający inne gigantyczne rezultaty kilkukrotnie.

Reklama

Aby lepiej zobrazować, z jak wielkim czymś mamy do czynienia, możemy zamienić jednostki i wtedy wyjdzie nam, że Maggie rozciąga się na oszałamiające 37 biliardów kilometrów. To mniej więcej tyle, ile długość równika naszej planety pomnożona przez 926 miliardów lub po prostu 352 biliardy długości boisk piłkarskich. Gdyby najwybitniejszy maratończyk na świecie biegł ze stałą, najlepszą prędkością przez cały czas, pokonałby ten dystans w około 200 miliardów lat, dla porównania Ziemia jest młodsza od tego wyniku 44-krotnie.

Ale czym dokładnie jest Maggie? Niczym innym jak wielką chmurą wodoru, najpopularniejszego pierwiastka we wszechświecie. Co ciekawe, zazwyczaj na Ziemi występuje on w postaci dwuatomowych cząsteczek, które w parach są zdecydowanie trwalsze niż w pojedynkę, jednak w tym przypadku chodzi głównie o wodór atomowy, czyli występujący solo.

Naukowcy chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób wodór łączy się w kosmosie, w wyniku czego w późniejszych etapach z olbrzymich obłoków tworzą się gwiazdy. Odkrycie Meggie może bardzo w tym pomóc, jednak na razie pozostaje nam jedynie spekulować.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy