Reklama

Pierwsze zdjęcia z sondy DART, która ma uratować nas przed zagładą

NASA właśnie opublikowała pierwsze obrazy rozświetlonej gwiazdami przestrzeni kosmicznej wykonane przez sondę DART. Jej misja jest niezwykła, ponieważ dzięki niej przetestujemy w praktyce technologie, dzięki którym będziemy mogli w przyszłości ochronić się przed kosmicznymi skałami.

NASA właśnie opublikowała pierwsze obrazy rozświetlonej gwiazdami przestrzeni kosmicznej wykonane przez sondę DART. Jej misja jest niezwykła, ponieważ dzięki niej przetestujemy w praktyce technologie, dzięki którym będziemy mogli w przyszłości ochronić się przed kosmicznymi skałami.
Sonda DART przesłała pierwsze zdjęcia kosmosu /NASA /materiały prasowe

Misja DART rozpoczęła się pod koniec listopada. Sonda została wysłana w kosmos na szczycie rakiety Falcon-9 od SpaceX z Kalifornii. Jak na razie całe przedsięwzięcie przebiega pomyślnie. NASA poinformowała, że pojazd zmierza w kierunku swojego celu, czyli planetoidy Didymos i jej księżyca Dimoprhos. To właśnie w niego ma uderzyć sonda w październiku 2022 roku.

Naukowcy opublikowali pierwsze obrazy wykonane przez kamerę DRACO (Didymos Reconnaissance and Asteroid Camera for Optical Navigation), która będzie służyć do orientacji w przestrzeni kosmicznej i nawigacji. Na obrazach możemy zobaczyć m.in. Messier 38, czyli gromada otwarta w konstelacji Woźnicy.

Reklama

W październiku 2022 roku, planetoida Didymos znajdzie się ok. 11 milionów kilometrów od Ziemi. To odległość równa ponad 30-krotności odległości Ziemi do Księżyca. Zatem teoretycznie nic nam nie grozi, ale w przyszłości się to zmieni. Sonda ma dokonać pierwszego w historii uderzenia kinetycznego w kosmiczną skałę. Całe wydarzenie będzie bacznie obserwowane przez pojazd należący do Europejskiej Agencji Kosmicznej, który wyśle obrazy i dane bezpośrednio na Ziemię.

Naukowcy mają nadzieję zdobyć cenne informacje o samej planetoidzie i na tej podstawie opracować pierwsze technologie, które pozwolą nam ochronić się przed uderzeniami kosmicznych skał. Co ciekawe, NASA niedawno zapowiadała, że można takie obiekty neutralizować za pomocą broni jądrowej. Nie chodzi tutaj o ich rozbicie na drobne kawałki, bo to jest niewykonalne, a raczej zmianę ich trajektorii lotu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy