Reklama

Rosjanie ostrzegają, że wirusy z kosmosu mogą doprowadzić do kolejnej pandemii

Rosyjska Agencja Kosmiczna kolejny raz ostrzega cały świat przed możliwością dostarczenia na Ziemię nieznanych, lekoopornych bakterii i wirusów, które mogą doprowadzić do globalnej pandemii i zakończyć istnienie naszej cywilizacji.

Ludzkość zmaga się obecnie z pandemią CoVID-19, i nic nie wskazuje na to, by szybko ta rzeczywistość miała się zmienić na lepsze. Eksperci uważają, że najgorsze znajduje się dopiero przed nami. Naukowcy z Rosyjskiej Agencji Kosmicznej ostrzegają jednak przed dużo większym zagrożeniem. Chociaż wszystkim wydaje się, że chodzi o wirusy lub bakterie zamieszkujące naszą planetę, to jednak coraz bardziej prawdopodobnie jest, że potworne zagrożenie może nadejść z głębi kosmosu.

Na to wskazują m.in. najnowsze badania naukowców pracujących w agencji Roskosmos. W ramach prowadzonego od ponad 14 lat projektu Biorisk, w trakcie odbywania spacerów kosmicznych, astronauci/kosmonauci zbierają próbki pyłu pokrywającego zewnętrzne ściany Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Okazuje się, że znajdują się tam najróżniejsze mikroorganizmy.

Reklama

Mogły one przybyć tam wraz z pyłem kometarnym lub zostały przetransportowane z Ziemi, wraz z astronautami. Ta druga opcja wydaje się być najbardziej prawdopodobna. Problem w tym, że mikroby w warunkach mikrograwitacji bardzo szybko mutują do bardzo niebezpiecznej postaci. To tylko potwierdza, że bakterie mogą przetrwać w nawet najbardziej ekstremalnych warunkach.

Podobne eksperymenty wykonali naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. Wyhodowali nieszkodliwe mikroby pobrane z pomników, muzeów, szkół, telefonów komórkowych, butów, statków kosmicznych lub skóry członków drużyn sportowych. Później bakterie wysłano na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w ramach projektu MERCCURI (Microbial Ecology Research Combining Citizen and University Researchers on ISS).

Wielkim zaskoczeniem była dla naukowców wiadomość, że chociaż większość z 48 szczepów bakteryjnych radziła sobie tak samo na Ziemi, jak i na Stacji, to jeden z nich, a mianowicie Bacillus safensis JPL-MERTA-8-2, rósł w kosmosie o 60 procent szybciej.

Większość z badanych bakterii podczas pobytu w warunkach mikrograwitacji zmutowało się do tego stopnia, że po powrocie na Ziemię stały się oporne na większość antybiotyków. Chociaż mówimy tutaj o bakteriach, a nie wirusach, to te drugie stanowią dla nas dużo większe zagrożenie. Jednak z oczywistych względów, naukowcy specjalnie nie wysyłają w kosmos zmutowanych wirusów, by sprawdzić, jak przebiega ich wzrost, ze względów bezpieczeństwa.

Naukowcy z Roskosmosu ostrzegają, że sami sobie możemy zgotować zagładę, i nawet o tym nie zdając sobie sprawy. Coraz częściej wiele firm wysyła w kosmos różne instalacje. Sterylizacja urządzeń nie jest dokładna, a nawet jest niemożliwa, co pokazały inne badania przeprowadzone w NASA (). Rosjanie wzywają do stworzenia nowych, lepszych procedur, które uchronią nas przed spełnieniem się takiej mrocznej wizji.

Źródło: GeekWeek.pl/RT / Fot. NASA

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje