Reklama

Tak brzmi meteoryt uderzający w Marsa. Pierwszy raz możemy to usłyszeć

NASA podzieliła się z nami dźwiękiem, jaki towarzyszy uderzeniu meteorytu (a mówiąc precyzyjniej jeszcze meteoroidu) w powierzchnię Czerwonej Planety, przy okazji możemy też rzucić okiem na powstałe kratery uderzeniowe, a wszystko za sprawą zdjęć Mars Reconnaissance Orbiter.

NASA podzieliła się z nami dźwiękiem, jaki towarzyszy uderzeniu meteorytu (a mówiąc precyzyjniej jeszcze meteoroidu) w powierzchnię Czerwonej Planety, przy okazji możemy też rzucić okiem na powstałe kratery uderzeniowe, a wszystko za sprawą zdjęć Mars Reconnaissance Orbiter.
Jak brzmi meteoroid uderzający w powierzchnię Marsa? Tak! /123RF/PICSEL /123RF/PICSEL

5 września na drodze pewnego kosmicznego kamienia pojawiła się Czerwona Planeta, więc ten uderzył w jej powierzchnię, wywołując silną falę uderzeniową. Gdyby chodziło o ziemską atmosferę, najpewniej spłonąłby w niej całkowicie, ale marsjańska jest bardzo cienka i rozrzedzona, więc rozpadł się na co najmniej 3 części, ale przetrwał lot. Co ciekawe, sejsmograf lądownika InSight, zaprojektowany do pomiaru trzęsień i wirów pyłowych, okazał się wystarczająco czuły, aby zarejestrować akustyczny sygnał fali uderzeniowej i fal sejsmicznych wywołanych tym przymusowym lądowaniem. 

Reklama

Tak brzmi meteoroid uderzający o powierzchnię planety

Nikomu nie udało się wcześniej nagrać dźwięku meteoroidu uderzającego w powierzchnię innej planety, więc zapis wykonany przez lądownik InSight jest prawdziwym rarytasem i NASA postanowiła się nim podzielić. Jak podkreśla Corey Powell na Twitterze, chociaż wszyscy spodziewali się raczej głośnego "bam!", dźwięk przypomina raczej “bloop!" - zresztą posłuchajcie sami.

Przy okazji możemy też zobaczyć zdjęcia kraterów uderzeniowych, które wkrótce po wydarzeniu zarejestrowała sonda Mars Reconnaissance Orbiter: - Po 3 latach czekania InSight na wykrycie uderzenia, te kratery wyglądają pięknie - komentuje Ingrid Daubar z Brown University w notatce prasowej NASA.

Co ciekawe, przy okazji uderzenia z 5 września naukowcy dokładnie przejrzeli jeszcze wcześniejsze dane z InSight i okazało się, że w latach 2020-2021 przeoczyli trzy inne uderzenia, które miały miejsce w odległości od 85 do 290 km od lądownika - w związku z tym Mars Reconnaissance Orbiter wykonał zdjęcia i tych kraterów.

Jak podkreślają naukowcy, uderzenia zostały przeoczone, ponieważ były bardzo słabe - podejrzewają też, że mogą istnieć inne uderzenia meteorytów ukryte w danych sejsmometrów z ostatnich czterech lat, zagubione w szumie sejsmicznym hulającego wiatru.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy