Reklama

iRobot Roomba 780 - sprzątający robot

Zbliżają się świąteczne porządki, ale po co samemu łapać za mopa, zmiotkę oraz odkurzacz, jeśli może nas zastąpić robot do sprzątania. Sprawdzamy połączenie robota z odkurzaczem - Roomba 780. Czy pomoże nam posprzątać?

Sprzątanie bez wątpienia nie należy do najprzyjemniejszych czynności. A w okresie świątecznym trudno wymigać się od tego typu obowiązków. Od czego jednak technika? Gdyby tak całą naszą pracę wykonał za nas robot? Od jakiegoś czasu nie jest to wizja z filmów science-fiction, tylko realne wsparcie dla gospodarstwa domowego.

Jak to działa?

Firma iRobot, stworzona przez absolwentów elitarnej uczelni technicznej MIT, w 2002 roku rozpoczęła proces polegającą na zastąpieniu tradycyjnego odkurzacza zautomatyzowaną wersją, która sama posprząta mieszkanie. Wtedy narodziła się Roomba. Na rynku dostępnych jest kilka wersji tego urządzenia. My mieliśmy szansę przetestować model Roomba 780. Co w nim takiego nadzwyczajnego?

Otóż Roomba, i jemy podobne urządzenia, samodzielnie odkurzają każdy rodzaj podłogi, usuwając z nich kurz, zabrudzenia i sierść zwierząt. Model o którym piszemy monitoruje przestrzeń, w której się porusza ponad 60 razy na minutę, używając kilkudziesięciu czujników. Dzięki wspomnianym czujnikom m.in. nie spadnie ze schodów, ominie przestrzeń między meblami, prześlizgnie się naokoło nóg krzeseł, stołów czy pod łóżkami. Chociaż sporadycznie zdarza się mu utknąć w którymś wąskim gardle między zasłoną a półką na telewizor. Wtedy musimy mu pomóc - ale to bardzo rzadki przypadek. Teoretycznie zatem wystarczy nacisnąć przycisk Clean i zostawić sprzątanie robotowi. Albo zaprogramować jego pracę na konkretny dzień i godzinę.

Reklama

Nasz test wideo:

Sprzątanko

Robot-odkurzacz ma czujnik wykrywania brudu (Dirt Detect 2), dzięki któremu koncentruje się na obszarach wymagających sprzątania. Natomiast wskaźnik zapełnienia pojemnika na brud wskaże użytkownikowi kiedy należy go opróżnić. Dzięki dołączonemu do zestawu pilotowi, sprzętem można zdalnie sterować. Prawie jak samochodzikiem. Możemy także stworzyć Wirtualną Ścianę, zagradzają dostęp do miejsc, w których ma nie sprzątać, a Wirtualne Latarnie wskażą odpowiednią drogę naszej robo-sprzątaczce. Roombę ładujemy po podłączeniu do kontaktu. Istnieje także specjalna stacja dokująca, w której robot może powrócić i naładować się. Wysprzątanie mieszkania o wielkości około 45 metrów zajmuje Roomba 780 mniej niż godzinę.

Zamiast odkurzacza?

Odkurzacz Roomba 780 kosztuje około 2399 zł, zatem nie jest to mała suma. Można także znaleźć tańsze modele oraz odpowiedniki, często mające mniej funkcji, i sprzątające dłużej. Z jednej strony jest to bardzo kuszące - z drugiej jednak, jest to propozycja dla osób, które mają większe mieszkania. Inwestowanie w takiego robota przy metrażu mniejszym niż 50 metrów mija się z celem.

Na koniec należy pamiętać, że Roomba, ani jemu podobne nie zastąpią zgranej drużyny o nazwie "porządny odkurzacz i dokładnie sprzątająca osoba". Z drugiej jednak strony, nie każdy jest przecież tak skrupulatny podczas sprzątania. Zatem mamy do czynienia z dobrą propozycją dla tych, którzy po prostu nie mają ochoty sprzątać. Szkoda tylko, że Roomba nie umyje jeszcze okien, nie pozmywa naczyń oraz nie wyniesie śmieci. Na takie roboty przyjdzie nam poczekać jeszcze wiele, wiele lat.

PLUSY

- w pełni zautomatyzowana,

- opcja Wirtualnej Ściany,

- sprząta w miarę dokładnie...

MINUSY

- ... ale czasami coś pominie,

- czasami potrafi się zablokować w kącie,

- zakup wart jedynie dużych mieszkań i domów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama