Reklama

Maszyna do pisania powraca, by chronić Rosję przed szpiegostwem w sieci

Wielki powrót maszyn do pisania w 2013 roku? Wygląda na to, że ten przestarzały sprzęt to dobry sposób na zapewnienie sobie prywatności w czasach, kiedy prywatności właściwie już nie ma.

Podczas gdy USA wydaje grube miliony na zagwarantowanie sobie jako takiego bezpieczeństwa, rosyjski rząd za równowartość 15 tys. dol. zakupił elektryczne maszyny do pisania - na razie tylko ok. 20 sztuk, ale na tym prawdopodobnie się nie skończy.

Na taki pomysł wpadła Federalna Służba Ochrony, która chce, aby to właśnie na maszynach powstawały dokumenty państwowe. Co więcej, gazeta “Izwiestia" twierdzi, że rosyjskie służby specjalne czy ministerstwo obrony nie od dziś korzystają z urządzeń innych niż elektroniczne do tworzenia najważniejszych dokumentów.

Reklama

Marta Wawrzyn

gadzetomania.pl


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy