Reklama

Technologie rozkręcają imprezę

Karaoke dla gości i bezprzewodowa muzyka w każdym z pokoi. Dzięki technologiom karnawałowa impreza może przekształcić się w prywatkę życia.

Zasadniczo do zrobienia dobrej imprezy wystarczy jedynie zgrana paczka ludzi. Ale czy można sobie wyobrazić imprezę bez muzyki? A jeśli muzyka, to przecież musimy ją za pomocą czegoś puścić. Jak się okazuje, technologie mogą rozkręcić nawet najnudniejszą imprezę. Trzeba tylko wiedzieć, z czego skorzystać.

Bezprzewodowa muzyka gra

Najbardziej powszechnym rozwiązaniem na imprezach jest zestaw hi-fi. Kiedyś puszczało się na nim kasety magnetofonowe, potem płyty CD. Ale dzisiaj coraz więcej osób ma całą swoją kolekcję muzyki na HDD albo na odtwarzaczu MP3. Jak rozwiązać ten problem?

Reklama

Standardowym rozwiązaniem jest podłączenie komputera lub konsoli do zestawu audio. Zasadniczo możemy to zrobić na trzy sposoby:

- kabel z wejściem jack (słuchawkowym) i kabelkami chinch lewy-prawy audio (najpopularniejsze rozwiązanie),

- połączenie przy pomocy kabla z obu stron zakończonego chinchami lewy-prawy audio,

- zastosowanie cyfrowego połączenia optycznego albo kabla HDMI (do tego rozwiązania potrzebne są jednak specjalne porty)

Bez komputera - Po co jednak komplikować sobie życie. Trafiające obecnie na rynek zestawu hi-fi w większości przypadków doskonale radzą sobie z odtwarzaniem MP3, a także innych formatów audio. Warto także rozejrzeć się za zestawami z napędem DVD. Niektóre z nowych "wież" mają także porty USB 2.0, dzięki którym można odtwarzać muzykę bezpośrednio z pendrive'a albo z innego urządzenia umożliwiającego przenoszenie danych.

Z odtwarzacza - Co jeśli jednak nie mamy zaawansowanego zestawu audio? Na ratunek może przyjść podłączenie discmana albo odtwarzacza MP3. Najprostszym sposobem na przesłanie sygnału z przenośnego urządzenia do zestawu jest kabel z wejściem jack (słuchawkowym) i kabelkami chinch lewy-prawy audio. Dzięki temu uzyskamy dźwięk stereo, nie musząc zmieniać płyt CD. Innym rozwiązaniem jest podpięcie profesjonalnej stacji dokującej, w której umieszczamy naszego playera.

Bez kabla - Tak oto dochodzimy do najważniejszego punktu, czyli słuchania muzyki bez konieczności podpinania kabli. Bezprzewodowe technologie takie jak bluetooth czy fale radiowe umożliwiają rozkręcenie imprezy bez potykania się o kable. Żeby było jeszcze ciekawiej, muzykę można przesyłać do kilku pokoi, w każdym puszczając zupełnie inne kawałki.

Na ratunek przychodzą zaawansowane zestawy przesyłania sygnałów dźwiękowych. Sprawa jest prosta - podpinamy źródło dźwięku do nadajnika, a do odbiornika podłączamy słuchawki lub głośniki. Reszta to bezprzewodowe przesyłanie dźwięku. Warto to sobie wyobrazić - podczas zabawy muzyka dociera z parteru do gościnnego pokoju na drugim piętrze, gdzie możemy zmieniać jej poziom głośności i ustawienia dźwięku. Niby można dobrze bawić się bez tego, ale zawsze można ułatwić sobie życie. I zaskoczyć przyjaciół.

Śpiewać (i tańczyć) każdy może

Poker, "Chińczyk" i inne gry to nadal najprostszy sposób na rozkręcenie nudnej zabawy. Ale po co wyjmować tego typu planszówki, jeśli od razu możemy wyciągnąć konsolę i rozkręcić imprezę na całego.

"SingStar" - Mikrofony w dłoń! Ta gra firmy Sony stworzona przez Polkę pomogła już milionom imprez. Zasada jest prosta - w zestawie dostajemy grę oraz dwa, naprawdę dobre, mikrofony. Różnica między SingStarem a klasycznym karaoke polega na tym, że konsola "ocenia" nasz śpiew (na bazie tonacji i wysokości dźwięku), dzięki czemu możemy się dowiedzieć, kto wygrał, bez komentarzy w stylu Wojewódzkiego.

Chociaż do dyspozycji mamy dwa mikrofony, śmiało w "SingStar" grać może aż do ośmiu osób, wszystko za sprawą dobrze przygotowanego trybu dla wielu graczy. Śmiechu co nie miara, tym bardziej że na rynku znajdziemy trzy edycje "SingStar" z polskimi piosenkami. Ostrzegamy jednak, panie radzą sobie w tej zabawie znacznie lepiej niż panowie!

Osoby nie posiadające PlayStation 2 mogą także aktywować własne centrum karaoke bez konsoli. Jak to zrobić? Odpowiedź znajdziecie w TYM tekście..

"Dancing Stage" - Ten gadżet jest już bardzo dobrze rozpoznawany, przez ostatnie lata stał się on jednym z symbolów pop-kultury. To nic innego jak "mata do tańczenia", dzięki której wykonujemy serię kroków tanecznych do lecącej na ekranie muzyki. Twórcą serii jest firma Konami, a gry z tej sagi pojawiły się na wszystkich konsolach stacjonarnych od pierwszego PlayStation.

Jeśli natomiast nie mamy konsoli - nic nie szkodzi. Zawsze możemy skorzystać z jednego z komputerowych emulatorów "naśladujących" konsole albo zagrać z odpowiedniki "Dancing Stage", jakie pojawiły się na komputery PC.

"Eye Toy" - Kolejne rozwiązanie powstałe z myślą o PlayStation 2. Jest to nic innego jak kamerka, która łapie wykonywane przez nas ruchy. Nie ważne, czy tańczymy, odbijamy piłkę czy śpiewamy (kamerkę można wykorzystać w grze "SingStar"), Eye Toy śledzi nasze ruchy, a my obserwujemy swoje popisy na ekranie telewizora. Jak łatwo się domyślić - wywołuje to nieraz histeryczne reakcje postronnych osób. Bezcenne zjawisko.

Nintendo Wii - Rewelacja ostatnich 12 miesięcy. Konsola, która wprowadziła sterowanie przy pomocy kontrolerów wyposażonych w czujniki ruchu. Jak to działa? Bardzo prosto. Wyobraźmy sobie grę, w której gramy w golfa - kontrolery Wii stają się kijem golfowym, którym posługujemy się tak samo jak prawdziwym kijem golfowym. Analogiczna sytuacja ma miejsce np. podczas gry w baseball, tenisa czy w trakcie dyrygowania całą orkiestrą (wtedy kontroler odgrywa rolę batuty).

Większość gier na konsolę Wii umożliwia zabawę do czterech osób, ale już dwóch graczy próbujących się boksować na wirtualnej arenie doprowadza do salw śmiechu. Jedyne na co trzeba uważać, to na lampę oraz inne przedmioty znajdujące się w pobliżu grających. O wypadek bardzo łatwo.

Jest wizja

Czy włączony podczas imprezy telewizor oznacza, że coś jest nie tak? Nie, pod warunkiem, że właśnie pokazujemy na nim ciekawe wizualizacje, zdjęcia z wypraw z przyjaciółmi lub zabawne filmiki. Okazuje się, że telewizor może być przydatny do czegoś więcej, niż do oglądania wiadomości.

Dekodery cyfrowe - Wszystkie trzy telewizje cyfrowe posiadają w swojej ofercie szereg cyfrowych stacji radiowych. Często nie doceniamy ich potencjału, tymczasem oferują one setki kawałków, często świeżych, nie wałkowanych przez nasze rodzime stacje radiowe. Dodatkowo np. Cyfra Plus posiada szereg kanałów tematycznych, w których znajdziemy utwory z danego gatunku. Bez przerw na reklamy. Rzadkość jak na dzisiejsze czasy.

Projektory - To rozwiązanie dobrze znane z klubowych imprez. Czy można je przenieść na domowe warunki? Jest to bardziej skomplikowana operacja, ale do jej realizacji nie potrzebujemy projektora HD. Wystarczy najprostszy rzutnik. Konieczne będzie natomiast podłączenie urządzenia, które wyśle do projektora sygnał (komputer, konsola lub odtwarzacz multimedialny). Mimo wszystko chyba warto - strategicznie rozwieszony kawałek prześcieradła i projektor mogą zaskoczyć wszystkich gości.

Odtwarzacz DVD obsługujący MP3 - Większość dostępnych obecnie na rynku odtwarzaczy DVD może skutecznie zastąpić komputer albo zestaw hi-fi. Dodatkowo, czym lepszy odtwarzacz, na tym lepszą wizualizację muzyki możemy liczyć. Do szalonej wizualizacji przydadzą się także konsole do gier, których oprogramowanie umożliwia tworzenie efektów znanych chociażby w Winampa czy Media Playera.

Media Center - Większość osób nie korzysta z Windows Media Center albo jego odpowiedników oferowanych przez producentów laptopów (np. świetne Front Row w komputerach Apple). Tymczasem wystarczy włączyć tego typu aplikację na komputerze albo podpiąć komputer do telewizora i mamy do czynienia z rewelacyjnym centrum rozrywki, na którym oprócz odtwarzania muzyki, możemy także przeglądać zdjęcia oraz oglądać filmy.

Wygląd menu w aplikacjach typu media center doskonale pasuje do imprezy (zazwyczaj mamy do czynienia z kilkoma różnymi nakładkami tematycznymi), a rozwiązania takie jak pilot dołączany do niektórych notebooków albo bezprzewodowa klawiatura tylko ułatwią nam puszczanie muzyki ze stylem. I bez kabli.

A po imprezie...

Owszem, opisane powyżej rozwiązania nie są konieczne do zrobienia świetnej imprezy. Wystarczy oklepane rozwiązanie "puszczamy muzykę na Winampie i jest dobrze". Ale dlaczego mamy tak robić, skoro na dopiero co zakupionym notebooku z Windows Vista mamy świetny Media Center? Warto wyciągnąć konsole i pokazać gościom coś innego niż wyścigi samochodowe. Warto zebrać odtwarzacze MP3 zgromadzonych w pokoju i wybrać najlepsze kawałki puszczając je przez głośniki rozmieszczone w całym mieszkaniu.

Podobnie jak podczas imprezy "bez technologii", kreatywność okazuje się tu być słowem-kluczem. Warto wykorzystać to, na co zbieraliśmy pieniądze przez tak długi okres czasu. Nie przez przypadek elektronikę użytkową określa się obecnie produktami lifestylowymi. Wszystko jest dla ludzi.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: karaoke

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje