B-21 Raider zobaczymy jeszcze w tym roku

Ostatnie ostre napięcia na linii USA-Chiny-Rosja zaczynają owocować typowo zimnowojennym wyścigiem zbrojeń. Chiny co chwilę pokazują swoje zaawansowane statki powietrzne o charakterze militarnym, podobnie czyni Rosja, która kilka dni temu zaprezentowała nowoczesną broń...

Ostatnie ostre napięcia na linii USA-Chiny-Rosja zaczynają owocować typowo zimnowojennym wyścigiem zbrojeń. Chiny co chwilę pokazują swoje zaawansowane statki powietrzne o charakterze militarnym, podobnie czyni Rosja, która kilka dni temu zaprezentowała nowoczesną broń...

Ostatnie ostre napięcia na linii USA-Chiny-Rosja zaczynają owocować typowo zimnowojennym wyścigiem zbrojeń. Chiny co chwilę pokazują swoje zaawansowane statki powietrzne o charakterze militarnym (), podobnie czyni Rosja, która kilka dni temu zaprezentowała nowoczesną broń, zdolną do przenoszenia, z prędkościami hipersonicznymi, wielu głowic jądrowych ().

Tymczasem podobną ścieżką podążają również Stany Zjednoczone. W tej chwili amerykańskie koncerny zbrojeniowe pracują nad kilkoma supernowoczesnymi samolotami.

Jednym z nich jest bombowiec strategiczny B-21 Raider, czyli następca latającego skrzydła, B-2 Spirit. Z najnowszych informacji USAF wynika jasno, że w tej chwili bombowiec testowany jest w słynnej na cały świat Strefie 51 (Area 51), która znajduje się niedaleko Las Vegas w Nevadzie.

Reklama

W Strefie 51 powstaje B-21 Raider, czyli następca B-2 Spirit. Fot. Twitter.

Jakiś czas temu specjaliści z serwisu Aviationist, na najnowszych zdjęciach satelitarnych, dostrzegli nowe hangary i nową drogę kołowania w kształcie litery U dla tajemniczych samolotów. Hangar ma nietypowe wymiary, bo 76 metrów długości i  83 metry szerokości. To o wiele za dużo dla słynnych latających skrzydeł, czyli bombowców strategicznych B-2 Spirit.

Teraz wiemy już, że chodzi o B-21 Raider. USAF w ubiegłym roku oficjalnie potwierdził, że taka maszyna powstanie i w latach 20. bieżącego wieku wejdzie do służby w Siłach Powietrznych USA. Atrybutami nowego latającego skrzydła ma być niewidoczność dla radarów, ogromny zasięg, duże prędkości przelotu oraz zaawansowana broń.

Kilka dni temu przedstawiciele bazy Edwards AFB w Kalifornii, zdradzili, że jeszcze w tym roku maszyna ma trafić do nich na testy, po których rozpocznie czynną służbę. Warto tutaj podkreślić, że w przeszłości w bazie tej testowano również bombowiec B-2 Spirit i B-1.

Bombowce B-52, B-1 i B-2 podczas lotu. Fot. USAF/Twitter.

B-21 Raider, taką nazwę nadał mu USAF, ma być zdolny do przenoszenia najnowocześniejszej broni, w tym dział laserowych, bomb elektromagnetycznych oraz głowic jądrowych. USAF chce także, by mógł on się dosłownie "teleportować" z miejsca na miejsce, oddalone o kilkanaście tysięcy kilometrów, w ciągu maksymalnie 1,5-2 godzin. Według planu, ma to być maszyna w wersji zarówno załogowej, jak i bezzałogowej.

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone pracują jeszcze nad innymi samolotami, a mianowicie nad następcą kultowego SR-71 BlackBird (), z silnikiem strumieniowym nowej generacji, a także myśliwcem przyszłości (), który zastąpi wchodzące dopiero do użytku F-35 Lightning II.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. USAF/Twitter

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy