Beyond Black Mesa

Gry ze stajni Valve mają naprawdę wielkie rzesze fanów. Co lepsze, są to rzesze uzdolnionych fanów. Doczekaliśmy się bowiem właśnie kolejnego, po Escape from City 17, fanowskiego filmu w uniwersum Half Life. I tak jak w przypadku poprzednika - film jest naprawdę niezły (jak na amatorską produkcję to można nawet powiedzieć, że więcej niż niezły). Warto obejrzeć.

Gry ze stajni Valve mają naprawdę wielkie rzesze fanów. Co lepsze, są to rzesze uzdolnionych fanów. Doczekaliśmy się bowiem właśnie kolejnego, po Escape from City 17, fanowskiego filmu w uniwersum Half Life. I tak jak w przypadku poprzednika - film jest naprawdę niezły (jak na amatorską produkcję to można nawet powiedzieć, że więcej niż niezły). Warto obejrzeć.

Gry ze stajni Valve mają naprawdę wielkie rzesze fanów. Co lepsze, są to rzesze uzdolnionych fanów. Doczekaliśmy się bowiem właśnie kolejnego, po Escape from City 17, fanowskiego filmu w uniwersum Half Life. I tak jak w przypadku poprzednika - film jest naprawdę niezły (jak na amatorską produkcję to można nawet powiedzieć, że więcej niż niezły). Warto obejrzeć.

Dla przypomnienia Escape from City 17:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy