Darmowa komunikacja publiczna w Paryżu

W zeszłym roku z podobnym problemem zmagał się Pekin, a w tym roku dotknął on Paryża. Mowa o smogu, który stał się tak gęsty, że władze stolicy Francji zdecydowały się udostępnić komunikację publiczną za darmo, byle tylko ludzie wysiedli na parę dni z samochodów.

W zeszłym roku z podobnym problemem zmagał się Pekin, a w tym roku dotknął on Paryża. Mowa o smogu, który stał się tak gęsty, że władze stolicy Francji zdecydowały się udostępnić komunikację publiczną za darmo, byle tylko ludzie wysiedli na parę dni z samochodów.

W zeszłym roku z podobnym problemem zmagał się Pekin, a w tym roku dotknął on Paryża. Mowa o smogu, który stał się tak gęsty, że władze stolicy Francji zdecydowały się udostępnić komunikację publiczną za darmo, byle tylko ludzie wysiedli na parę dni z samochodów.

Skala zanieczyszczenia jakie w tym roku dotknęło miasto jest spora - nad miastem wisi najgorsza zimowa chmura smogu od dekady - przez tydzień stężenie pyłu zawieszonego PM przekroczyło 80 mikrogramów na metr sześcienny.

Dlatego też władze musiały podjąć radykalne kroki - w centrum miasta wprowadzono naprzemiennie możliwość ruchu samochodów o parzystych i nieparzystych numerach rejestracyjnych, pod groźbą mandatu, a aby dać alternatywę wszystkim zmuszonym do porzucenia samochodów udostępniono transport publiczny całkowicie za darmo, dla wszystkich.

Reklama

Źródło: , Zdj.: CC0

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy