Druga Ziemia zaledwie 13 lat świetlnych od nas?

Astronomowie przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Keplera próbują dostrzec drugą Ziemię, lecz skupiają się oni na gwiazdach podobnych do naszego Słońca. Ostatnio jednak badacze przejrzeli dane z Keplera w poszukiwaniu nieco innych gwiazd - czerwonych karłów - i ich planet. Na podstawie tych informacji obliczyli oni, że "druga Ziemia" powinna znajdować się bardzo blisko - zaledwie 13 lat świetlnych od nas.

Astronomowie przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Keplera próbują dostrzec drugą Ziemię, lecz skupiają się oni na gwiazdach podobnych do naszego Słońca. Ostatnio jednak badacze przejrzeli dane z Keplera w poszukiwaniu nieco innych gwiazd - czerwonych karłów - i ich planet. Na podstawie tych informacji obliczyli oni, że "druga Ziemia" powinna znajdować się bardzo blisko - zaledwie 13 lat świetlnych od nas.

Astronomowie przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Keplera próbują dostrzec drugą Ziemię, lecz skupiają się oni na gwiazdach podobnych do naszego Słońca (co jest dość logiczne). Ostatnio jednak badacze z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics przejrzeli dane z Keplera w poszukiwaniu nieco innych gwiazd - czerwonych karłów - i ich planet. Na podstawie tych informacji obliczyli oni, że "druga Ziemia"  powinna znajdować się bardzo blisko - zaledwie 13 lat świetlnych od nas.

 

Użyli oni prostej statystyki i  wyliczyli, że 6% z najbardziej powszechnych gwiazd w Drodze Mlecznej - czerwonych karłów (stanowią one 75% wszystkich gwiazd w naszej galaktyce) - powinno posiadać planety podobne do Ziemi, o warunkach nadających się do wspierania życia. A najbliższa z nich może się znajdować zaledwie 13 lat świetlnych od nas.

Reklama

 

Niby to wydaje się ogromnym dystansem, lecz w skali kosmicznej to przysłowiowy rzut beretem. Teraz pozostaje dokładniejsze zbadanie najbliższych nam systemów z czerwonym karłem - a być może uda nam się w końcu odnaleźć pozaziemskie życie.

Źródło:

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy